na luzie, a do tego harmonijnie? Czyż nie na wyłącznie harmonijnym odżywianiu słodkimi owocami? Czyż mogę nie mieć racji?
Tak się nie da. Za dużo mamy na głowie
Mozesz sobie te owoce jeść. Poki co.
Tylko pamietaj, ze diably podskórne glodne tez bywaja, a to wbrew pozorom tez skladnik harmonijnego wszechswiata.
Życie lekkie i łatwe szybko by mi się znudziło.
Wszystko mi mówi, że na dojrzałych, słodkich owocach, bylibyśmy jak małpy nadrzewne, z inną wagą i strukturą ciała. Podobnie przetransformować się w ptaki..
Wg mnie, warto stawiać przed sobą ambitne cele, najlepiej wraz z życiem na luzie.