W izbach mam 27. Na balkonie 30 a za oknem od strony kuchni 32 gdyż tam długo świeci słońce (strona zachodnia)
Na tę chwilę mam 33, wczoraj było cieplej. W mieszkaniu 28C.
W mieszkaniu mam obecnie 26,5°
Klima robi robotę, od 18 do 20’C.
Mam przenośny klimatyzator, ale on robi więcej hałasu niż obniża temperaturę ![]()
Na dworze o tej porze przyjemniej.
Poranek dzisiejszy przywitał mnie temperaturą 23C. Godz. 7.11
Dopiero po 16 ma być 30, a od jutra do końca tygodnia wahać się będzie 25-27. I tak może być.
Ja mam już 26,4 i zaraz będę musiał pozamykać okna.
Na balkonie mam 34 a w domu 31.
Troszkę mi za ciepło ![]()
Właśnie pokazał się alert. Ostrzegają przed burzą, więc mam nadzieję.
W zazwyczaj chłodniejszym pokoju 26°C, a na dworze 40,5°C, ale termometr jest już prawie na słońcu ![]()
Dziś jeszcze lepiej. Na balkonie gdzie świeci słońce mam 40 stopni. Termometr rtęciowy na którego wali to słońce pokazuje już 52 stopnie
Od drogiej strony, jeszcze zaciemnionej mam 33
52 i jeszcze skali nie zabrakło ?
Ma ogranicznik na 55 st.
Teoretycznie mógłby mierzyć i powyżej 100°C, ale z reguły skalę ma do 50 - 60 stopni. Powyżej tego musi być troszkę inaczej wykonany.
Kiedyś toto moja mama kupiła na pchlim targu. Chyba ruski bo cyrylicą pisze na spodzie
Dziś juz 33 w domu.
W latach 90 byłem na w wsi na dwudniowej mocnej imprezie rodzinnej. Było bardzo gorąco, a ja zostawiłem swego czarnego Escorta na środku podwórka całkiem zamkniętego. Gdy po południu przyszło jechać do domu to musiałem ponad półgodziny odczekać by do niego wsiąść. Doklejony termometr o skali do 50C był rozpruty, kasety magnetofonowe pogięło i pękła zapalniczka. Osobista, nie ta samochodowa. ![]()

