Jaki jest Twój ulubiony film ze szkolnych lat?

Moje to keviny dwie części, dwie części jurassic worldów

To była cała seria filmów z gatunku płaszcza i szpady.Jean Marais,Bourvil…Cała śmietanka gwiazd francuskiego kina lat 50/60…W dzieciństwie wydawałem większość drobniaków na jogosłowiańsko-niemieckie westerny w kinie,po drugiej stronie ulicy…Wielkim i szlachetnym wodzem Indian był zazwyczaj Gojko Mitic :smiley:

Ze szkolnych lat?
Uwielbiałem i nadal uwielbiam drugą część obcego (Aliens, 1986), Imię róży, Terminatora 2 i Batmana w reżyserii Tima Burtona

Lata 80 i 90 dały nam wspaniałe filmy

Co do parku jurajskiego to uwielbiam dwójkę

Flip i Flap.

Ze szkolnych? Stawka większa niż życie. Miałam Klossa z widokowki na słomiance nad łóżkiem.

U mnie to były raczej seriale… “Gliniarz i prokurator”, “Słoneczny patrol”, Dempsey i Makepeace na tropie”, “Na wariackich papierach”. Z filmów to jakoś mi się “Błękitna laguna” przypomina - pewnie było coś jeszcze, ale z tego co widzę nie wryło się zbytnio w pamięć. Mieliśmy 2 programy i zero satelity czy magnetowidu…

W czasach szkolnych niezbyt lubiłem oglądać filmy, oglądałem ja za to nieco wcześniej, może maks do 2 klasy. Z tego co kojarzę, ulubionym była któraś z części Harrego Pottera, niestety we wczesnej podstawówce wyrosłem z magii i ogólnie kinomatografii.

Harry Potter i Komnata Tajemnic. Ogólnie wszystkie części obejrzałam, ale ta jest moją ulubioną.

Jeszcze Shrek

Moje ulubione filmy z lat szkolnych to:
Fanfan Tulipan z Gerardem Philipe,
Garbus oraz Serce i Szpada z Jeanem Marais,
Karmazynowy Pirat z Burtem Lancasterem.
Westerny: Vera Cruz, Siedmiu Wspaniałych, Winchester 73, Dyliżans, 12.10 do Yumy, Rio Bravo itp…
Komedie sensacyjne z Jeanem Paulem Bolmondo.
Sorki, ale wszystkich na tę chwilę nie pamiętam.

Seriale Thierry-smialek oraz Złamana strzała,emitowane w czwartkowym Ekranie z bratkiem.
Do Yumy byla 15.10 :wink: Genialny film ale obejrzałem go nieco później.
W to miejsce inny western a mianowicie"Ostatni pociąg z Gun Hill" [Kirk Douglas kontra Anthony Quinn].
I tak! Westernów można tu dopisać jeszcze z 15-20.Np.Ostatni zachód słońca czy Ostatnia walka Apacza.Oraz oczywiście"Złoto MacKenny".
Dla mnie jednak wówczas na topie były wspomniane filmy płaszcza i szpady ale poszerzone o filmy z Errolem Flynnem i Olivia De Havilland [Karmazynowy pirat].
To jednak wszystko mieściło się w ówczesnym standardzie.
A ja mialem swoje "dziwactwo"które zabierało mnie kolegom i koleżankom z ulicy,najczesciej podczas emisji tzw. kina dla drugiej zmiany [o 13 w tv].Chodzi o dawne kino włoskie.Nawet na 8,5 Felliniego gapiłem się jak zaczarowany.Stare filmy Rosselliniego czy De Sici z Mastroianim czy Anna Magnani…Nie wiem co mnie tak porywało ale nie potrafiłem oderwać wzroku…

Francuskie komedie