Jakie kłopotliwe pytanie i któremu kandydatowi na prezydenta chcielibyście zadać?

Tiaa, a ktory jest do uzytku (p ) rezydenta? Kot czy kotka?

Tak dalece w polską politykę nie wnikam, by znać aż takie tajemnice. :grinning:

Ten prezydencki jest podpisany…

Odruchowo, siłą przyzwyczajenia…

Nawet nie to miałam na myśli. Kosiniak jest z tych, którzy dogadają się z byle kim, byle iść do przodu. Tak często zmienia zdanie jak ja buty, bo rękawiczki noszę tylko zimą ;(

Oj nie do konca…
Ja jestem pierwszym ktory rzuci kamieniem w dawny PSL.I prawdopodobnie obecny takze.
Ale Kosiniaka slucham z zainteresowaniem od blisko roku.
Problem jest w czym innym.U nas nie ma zawodowych politykow.Ludzie ida do polityki za kasą,jakas sila bezwladnosci lub gdy ich"oswieci"i mysla ze maja misje.Pojecie męża stanu praktycznie nie istnieje.I kazdy z nich potem popelnia gafy,gada głupoty a co najgorsze,jest uzalezniony od partii ktora go lansuje.Nie ma nic gorszego niz tzw. dyscyplina partyjna.
Ale nawet w tym bagnie sa lepsi i gorsi.Kosiniak ktory dostrzega zlo upartyjnienia,jest u mnie z automatu po tej lepszej stronie.

Kosiniak reprezentuje PSL i to mi wystarcza. Gdyby był bezpartyjny…

Ba!Wtedy nie slyszalabys o jego istnieniu.Najprawdopodobniej.

Trudno, jego partia jest spalona :frowning: