Ja z takowych to zespół Cradle of Filth. Ich lubię w temacie muzyki ekstremalnej
To jest mocne?!
Nie wychodzę poza Megadeth czy wczesną Metallice.I nie poluję na decybele.Tym bardziej współczesne.
Chyba jednak Slayer.
Ani Anthrax,ani Korn,ani dawniej inne Venomy,nie spowodowały bym choć raz do tych brzmień powrócił…
Tak więc,jak wyżej…Slayer a do słuchania Matallica i Megadeth
Na Pol And Rocku słuchałem Nocnego Kochanka - ostry rock ale bardzo mocny, czysty wokal. Inaczej bym nie zdzierżył.
Mi gdzies sie na Vader zatrzymalo. I Chopin ![]()