Jakim cudem ludzkość pod kierownictwem uczonych

tak się rozmnożyła, nie mając szczepionek rzekomo tak niezbędnych do mądrego i odpowiedzialnego życia? Czy zjawi się mędrzec, który zakwestionuje mądrość medycyny i cywilizacji, a wywyższy DSHN (Doskonały System Harmonii Natury)? Czy jest to do wyobrażenia sobie?

Dopóki ludzkość nie miała antybiotyków, szczepionek i prawdziwej medycyny, to jakoś mniej się rozrastała. Do tego środki ochrony roślin i nawozy pozwoliły na wykarmienie większej populacji.

Jakim cudem ludzkość pod kierownictwem uczonych tak się rozmnożyła ?

Kierownictwo uczonych twierdzi, że przez pączkowanie.
:distorted_face:

Są opinie, że ludzkość to jedyny nieharmonijny, bezprzyszłościowy, bezmyślny gatunek,

Tak, ale uczeni są przekonani, że te walory nie wpływają na jakość i częstotliwość pączkowania.
:zany_face:

Potrzebny nowy Mojżesz i nowy świat. Ten obecny się nie udał

Czyli ludzkość rozmnożyła się za bardzo? W takim razie ile ludzi optymalnie powinno być na naszej planecie?

Kiedyś liczono, że ponad 12 miliardów to już będzie za dużo. Ale naukowcy czasem się mylą albo zmieniają zdanie :grin:

Zawsze znajdzie się jakiś niewielki procent społeczeństwa odporny na nowego wirusa. Oni jako niechorujący lub mniej chorujący przeżywali częściej, więc również częściej przekazywali swoje odporne geny dalszym pokoleniom. A przynajmniej tak to powinno działać według Teorii Ewolucji.