Dla mnie była szybko zapomnianym.
Była zbyt krótko na urzędzie by ocenić.
Bądżmy jednak konsekwentni. Skoro współcześnie pani minister to ministra, to pani premier to PREMIERA.
![]()
Pani Suchocka była premierą, zatem. Tak jest, kolego, masz rację. ![]()
![]()
Ale już premierowa by była żoną premiera.
Poważnie pisząc, może prędzej premierka?
Ale minister kobieta nie jest ministerką tyllko, kurła, ministrą.
Żadnym.