Janina Borońska nie żyje

Fakt.Za Gierka było jej pełno np.w Chorzowie bo to pamietam… Ale wcześniej?

1 polubienie

Tak, to w tych latach. Może kiedyś dotrę do źródeł, kiedy to było.
A może pamiętasz western w którym było wymienione kilka razy charakterystyczne zdanie:
Wio wszystkie moje cztery konie!
Zdanie, które zostało wypowiedziane przez kogoś, do którego te konie nie należały o ile pamiętam.
Szukam tego filmu od lat, IA też jakoś nie bardzo sobie daje z tym radę, właściwie to nie daje sobie jeszcze z tym rady …

1 polubienie

Hmmm…Ot,zagwozdka.Ale nie chodzi o niemiecko jugoslowianskie z Gojko Miticem?Bo było tego mnóstwo i od samego poczatku ich nie odróżniałem… :laughing:
Zapamietam…
Szkoda że wszystkie moje westerny zostaly w Poznaniu… :slightly_smiling_face:

1 polubienie

Nie wiem, ale od czasu do czasu puszczam sobie jakiś western i czekam, a nuż się te 4 konie trafią.
Westerny z Suzinem nawet mam zgrane, niestety, tylko kilka. Gdyby ktoś miał, niech się zgłosi.
Moja mania zbieractwa dochodzi do granic absurdu, ale to akurat nikomu chyba nie szkodzi ..

1 polubienie

Można spróbować wg. jakiegoś klucza…
Takie teksty to gaduła,kowboj nawalony lub jakiś dziadek w stylu Waltera Brennana…Jakiś roześmiany woźnica dyliżansu…
Czyli nie John Wayne,nie Clint Eastwood,nie Steve McQueen ani Yul Brynner…Bardziej by mi tu pasował jakiś Meksykanin z filmu Sergia Leone :laughing:
Pewnie się znajdzie zupełnie nagle lub przypadkowo.

1 polubienie

Gdy się w “sobie zbiorę”, poszukam intensywniej. Pamiętam tylko, że ten ktoś tak na te nieswoje konie mówił i mówił. W końcu właściciel tychże rumaków odrzekł: Jak mi jeszcze raz tak powiesz, to ci przy… dolę czy coś w tym rodzaju. No i ten żartowniś jeszcze raz to powiedział a ten chyba mu coś za to zrobił. No i ja jako raczej dociekliwy człowiek próbuję sobie przypomnieć, co tam dalej było.
Jak Tobie się kiedyś uda, bądź uprzejmy powiadomić :laughing:

1 polubienie

A pewnie!
W międzyczasie wyeliminowałem Ernesta Borgnine’a i Arthura Kennedy’ego :sweat_smile:
Fajna zabawa…
Ale bez odrobiny szczęscia,trudno będzie…

1 polubienie

Z żyjących aktorów ze Stawki jeszcze przypomniał mi się Kazimierz Kaczor (Bez instrukcji)

1 polubienie

Żyją także dwie Jolanty…
Wołłejko czyli tancerka z Cafe Rose oraz Zykun czyli Agnieszka"z Powstania"[Oblężenie,Ostatnia szansa]

2 polubienia

Czyli znaczna przewaga pań

1 polubienie

Jest jeszcze Barbara Sołtysik…Radiotelegrafistka u Bartka :grinning_face:

1 polubienie

Wymienilem ja juz…

1 polubienie

Ale są jeszcze inne panie…
Iwona Słoczyńska czyli Gerda Leschke,Aleksandra Zawieruszanka czyli Edyta…I Teresa Kamińska czyli kelnerka na zamku przy lesie Weipert :grinning_face_with_smiling_eyes:

2 polubienia

No proszę

1 polubienie

Biedna piekna Simone! :sleepy_face:

2 polubienia

Bo to trochę tak w w Bondzie - w kazdym.idcinku pojawialy sie inne, piękne i MŁODE panie, co twraz daje im to tę przewagę - ze jeszcze nie są bardzo stare.

1 polubienie

Bywały wyjątki.Pussy Galore czyli Honor Blackman w Goldfinger,miała zdaje się,40 lat.Oczywiście to piękny wiek i młodość ale…Nie w Bondzie :laughing:
Po 30-tce była też Diana Rigg w"Her Majesty Secret Service".W tym jednak,konkretnym przypadku,była to wielka zaleta i naprawdę świetna rola angielskiej gwiazdy.

1 polubienie