Jedyne, co mi w życiu wyszło to....

2lajki

Czyli jak w meskim odpowiedniku,guma od gaci?
E…Tak zle nie jest…
Choć oczywiscie,pare rozczarowan było…

1lajk

Brzuch.

1lajk

Poczucie humoru i głębokie gardło (skojarzenia akceptuję) XD

1lajk

My wcale nie wiemy, z czym to można kojarzyć! Pfffff… :sunglasses:

Temat jest zbyt fajny aby go zgubić…
Wiec raz jeszcze…
Wyszlo mi znacznie wiecej rzeczy wiec mam sie nie wypowiadać?
Wyszla mi rodzina,12 lat pracy zawodowej,tzw.“ślad na Ziemi”,kilka pieknych [ na serio!] bramek…Pare udanych programow i jak to sie dzisiaj mowi,iles tam tzw.“polubień”…
I jedyne co mi NIE wyszło to…stałość…
Ciagle cos gubie,ciągle coś trace,ciągle zawodze sam siebie…

Mam podobnie i inaczej. Mam wokół siebie sporo ludzi, którzy mnie lubią. Jestem stała ale zauważam bardzo wiele i to mnie później męczy. Rodzina bardzo mi “wyszła”. A “ślad na ziemi”? Raczej nie. Mam mało znaczącą pracę, która jednak bardzo mi się podoba. Czyli z pracą też mi wyszło.

1lajk

Męski odpowiednik to może być, że nic mi tak dobrze nie wyszło jak włosy :face_with_hand_over_mouth::grinning: