Kwestia talentu
W Hiszpanii wszystko leci na dubbingu,z jakim skutkiem? Różnym
Umiejetnosc cenna
Moim zdaniem,tragicznym.Tylko ze to nie dla mnie a dla miejscowych.Oni tez nigdy nie zrozumieją naszego wynalazku lektora.
Oglądanie filmów poza Polska i strefą anglojęzyczną,bywa męczące
A tu bym polemizowala. Mnie męczą lektorzy. Zwlaszcza tacy co monotonym głosem usiluja tłumaczyć rzeczy oczywiste.
Co do dubbingu? Umiejetnosc przekazania duszy tego co ktos chcial powiedziec? To rola tlumacza - idiomy i tego, żeby nie byla to parodia. Rzadki zestaw?
Najbardziej wolę napisy.
Lubię napisy i lektora ze wskazaniem na lektora.
Każdy ma prawo lubić, co chce
O nie. Pomimo to, ze czytam szybko to jednak trace obraz jako przekaz. Książka to ksiazka, film to film. Ale audiobook to ostatecznosc.
Czytam obszarowo, niejako poza świadomością czytania i napisy w ogóle mi nie przeszkadzają w śledzeniu akcji.
Pozazdrościć.
Ja jestem w stanie lektor nawet jak to wersja orginalna. I lektor to jakas AI tlumaczona przez pijanego eskimosa, z wzgorz Golan. Ale napisy- teoretyczne sie da po drugim podjsciu
Skladając tym wątkiem i kilkoma wspomnieniami,symboliczny hołd wielkiemu artyście,chyba o czymś zapomnieliśmy…
Napisy maja te wadę, że zawsze są skrótem realnych dialogów. Czasem dwie osoby rozmawiają ze sobą a w tle ktoś śpiewa piosenkę, w której kluczowy jest tekst. Wtedy tylko dubbing ,napisy tego nie oddadzą.
Dobry aktor i chyba też dobry człowiek. Udzielał się charytatywnie, przyjaźnił z Anną Dymną znaną z działalności na rzecz słabszych/wykluczonych.
Kazdy film z Marylin,może poza Niagarą czy Asfaltową dżunglą,tak miał.Choć przyznam że nie przypominam sobie żadnego dubbingu by w trakcie dialogu i jednoczesnego śpiewu,dubbingowano wszystko jednocześnie…Może się mylę bo dubbingowane filmy raczej omijam…
Ja pamiętam, że dubbingowany był film Woody Allena “Manhattan”. Bo tam jest dość długa scena, w której jednocześnie prowadzone są dwa dialogi. Nie dałoby się tego załatwić napisami.
Dało się i to ze spokojem.Byłem na tym dokładnie 4 razy w kinie i do tego mam ten skarb na dvd.Podobnie było w Annie Hall i nawet przez sekunde nie myślałem o dubbingu
I tak najlepszy jest polski aktor, który po odnalezieniu go w szafie mówi:
Dzień dobry, zastałem Jolkę?