Jeśli takie harmonijne, piękne, pożyteczne stworzenia DSHN-u,

przez całą dobę i przez cały rok, nie mają schronienia w ciepłych, zamykanych domach podczas deszczu, śnieżyc, mrozu, wichrów, także od drapieżników, a jeszcze chcą rodzić i zdrowo, bezpiecznie wychowywać swe piękne, harmonijne, pożyteczne potomstwo, to czy strzelanie do nich ostrą amunicją i wypłaszanie ich z gęstszych zagajników przez tresowane psy myśliwskie, nie zasługuje, aby myśliwych nazywać kanaliami, barbarzyńcami, łotrami spod ciemnej gwiazdy, bandziorami, zbrodniarzami?

Jak nieładnie, zero zainteresowania tak ciekawwym, wartościowym i szlachetnym tematem.

Obejrzałem i na moment oniemiałem z zachwytu.
Uświadomiłem sobie jeszcze bardziej moją nikczemnie szujowatą nieharmonijność…

Podobnych filmików autorstwa Marcina Kostrzyńskiego jest na YT wielka ilość. Jak ułoże je jakoś sensownie, to pokażę część.

Człowiek istotą bezsensowną jest.

Poniższy filmik nie jest jego autorstwa, za to w części przedstawia aligatora, a więc bliskiego krewnego wywyższanych przez Ciebie krokodyli.

Bo krokodyle są piękne i harmonijne.
A filmik mnie wzruszył.