Jutro na śniadanie kaszka z poziomkami

A ja zjem jaglankę na takim jogurcie z białą czekoladą i pistacją :smile:

A kulczynski,to kaw podawal.
A cornetki,to cos takiego.
obraz

Moją babcię niepokoi, jak zjem mało. Moją mamę niepokoi i jak zjem mało, i jak zjem np. miskę zupy, 20 pierogów naraz i przegryzę jabłkiem i tabliczką czekolady :wink: a zdarzało mi się. Wszystko na jeden posiłek :grin:
Takie moje małe popadanie ze skrajności w skrajność w zależności od temperatury za oknem :wink:

A ostatnie ciasto upiekło się wieczorem. I ja wtedy zgłodniałam, a reszta ludzi z domu akurat wyszła.
I jak wróciły, to też zastały pustą foremkę :wink:

Nie zdecydowałem się jeszcze, co zaraz na śniadanie sobie zrobię. Na raze piję kawę.
Podejrzewam, że dziś będzie na winie, tzn, co się pod rękę nawinie…

Ze mną było identycznie .

Przez Was zachciało mi się jeść. Jeszcze nie wiem co zjem (zaraz pójdę zobaczyć co ciekawego jest w lodówce) ale na pewno nie żadną głupią kaszkę tylko coś bardziej konkretnego.:wink:

Czyżby???

image

:stuck_out_tongue:Kto by mi kazał piec cokolwiek na śniadanie. Znalazłam wczorajsze schabowe. Mogą być!:stuck_out_tongue:

Ja wypiłam 3 kawy, teraz wpierdzieliłam truskawkowe lody Grycan :)))

A ja zaraz pierwszą kawę wypiję.:stuck_out_tongue: Bez lodów. Lody są za słodkie. Nie lubię.

legenda glosi, ze i rogaliki w ksztalcie poksiezyca jako pamiatke po tureckiej klesce wymyslil.

a bo tutaj tak jest, wrzuc temat kulinarny i masz spokoj do rana. :smiley:

A twgobtojuz nie wiem,
Wiem,ze sa smaczne,pzywoza je z malej piekarni w sasiednim miasteczku,jeszcze cieple.

Innymi słowy,zbrodnia popełniona na poziomkach!
Po tych 6 latach, nic się nie zmieniło.Dzisiaj były jajka na miękko,chleb z pasztetem, szynka i żółtym serem.Herbata,tym razem Dilmah która lubię coraz bardziej i która sobie przywiozłem z kraju :blush:
Po godzinnej przerwie, tzw. keks angielski i kawa.A wszystko to w promieniach słońca… :sun_with_face:

Temat sprzed 7 lat i dobre wspomnienia. Akurat po kolacji jestem i zaraz kończę ten jesienny dzień holenderskiego przedwiośnia. :grinning_face:

Po prostu zauważyłem że pamietam te rozmowę…I tak trudno dzisiaj o poziomki…