Kiedy byłem,kiedy byłem małym chłopcem,hej....[Breakout]

To jak u Ciebie było? :thinking:

2 polubienia

Nie pamiętam, ale chyba nie było takich dyskusji z ojcem….

2 polubienia

Sorry…Ja dzisiaj z doskoku tylko…Jakich dyskusji?
Bo akurat z ojcem to ja jako brzdąc,gadałem,gadałem i gadałem…
Ojciec dostał się do niewoli nad Bzurą w 1939 by przesiedzieć 5 lat w oflagu…Spotykał tam min. Bolesława Płotnickiego czy Kazimierza Rudzkiego…
Kiedy tego drugiego poznałem w ramach"Wojny domowej" lub “Opowieści niesamowitych”,moja fantazja i ciekawość jedynie rosła a nie malała…
Do tego PIERWSZE rozpoznanie nacji…Bo byli tam wszyscy z wyjątkiem Niemców.Aż się mapki chciało rysować :innocent:
Co zresztą miało nastać wraz z filatelistycznym obłędem z lat 70-tych.Ale o tym to tutaj zdaje się,jedynie z @gra…Której nie ma… :thinking:

Nigdy nie byłam małym.chłopcem. :wink:

A piosenka mi się bardzo dobrze kojarzy, w czasach liceum.

Co do rozmowy - no cóż- pamietam.jedną taką z mamą, ale nie miała racji.

1 polubienie

Dałem sobie spokój z uporczywym podkreślaniem że dziewczyn też to dotyczy…
Piosenka jest taka a nie inna.Na szczęście…
Nikt więcej zapewne się nie wypowie..Wniosek?
Na serio tak rzadko czy w ogóle,gadaliście ze starymi?
Ty czy @Bingola?
Jestem w szoku i to takim który powoduje trzeżwienie…Dzieciństwo bez rozmów??? Dla mnie ponad wszelkim wyobrażeniem…
Czasem trudno dotykać bolesnych spraw na które nigdy nie było wpływu.I nie jest to moją intencją…Ale…Ja nie istniałbym,gdybym nie zadręczał starych pytaniami… :thinking: