Kino familijne

Dorzucę jeszcze Green interno, Frontieres, Hostel, Martwe zło, Królik doświadczalny i 120 dni Sodomy.

Kino to kino. Co jednych szokuje innych moze nudzic.
Dlatego cenie w kinie roznorodnosc. Niestety w pogoni za “sukcesem komercyjnym” ona zanika
Siodma odslona Mission imposible, ktoras z rzedu Szybkich i wscieklych, koszmarki typu transformersy? Nie mowiac juz o kolejnych reanimacjach Star Trek czy Gwiezdnych wojen?
Kino to nie telewizja, filmy nie seriale…

1lajk

Przeczytalem z obrzydzeniem ten artykuł jakiegos turpisty-entuzjasty i poza początkiem,sam śmietnik.Polowa tych tytułow ląduje na kanałach typu"horror",krecona jest"z reki" a ze sztuką ma tyle wspolnego co…bollywood leżący po drugiej stronie śmietnika ale pachnący w sumie dosyć podobnie.
Dobrze poziom tego syfu,obrazuje dodany przez Ciebie Hostel.Klasyka skrzywionego psychicznie wspolczesnego trendu upatrujacego"horror" w bezmyslnym sadyżmie dla ćwierc inteligentów.
I pomyslec ze nawet sie autor nie zająknął na temat Bunuela i choćby tylko"Psa andaluzyjskiego"…

1lajk

Uważam że nie do końca. Wiele z tych filmów daje do myślenia. Traktują o ludzkiej psychice. Człowieczeństwo, praca zespołowa jako gwarancja przetrwania, marzenia o ujrzeniu tego co będzie po śmierci, gniew wywołany długo tłumionymi emocjami, instynkt wygrywający w momentach trudnych takich jak strach, głód, pragnienie dominacji, władzy.

Zeby nakrecic takie historie,nie potrzeba taniochy w postaci dewiantów i sadystów.To sie kreciło od początku powstania kina jako sztuki.

Rodzaj sztuki i element wolnej kultury.
Metafora.