Kto mu doradza? Kto sprawdza zasadność jego decyzji?
Nawet ładna
![]()
Startuj - ma dzianych rodziców ![]()
Dziewczyna ma wypaczony kręgosłup moralny albo go wcale nie ma, żeby zmyślac na potęgę i przeinaczać wydarzenia. Jesli jeszcze raz odwali coś podobnego to raczej z kręgu nauki nikt już jej tego nie wybaczy. I to wszystko w wieku 17 lat .. strach pomysleć na kogo wyrośnie jesli sie nie poprawi. Ciekawe na kim sie wzorowała - przypuszczam, że którymś z rodziców albo może na influencerach-gwiazdach-kłamiących podobnie. A i szczerze wątpię by sama na to wszystko wpadła - to rodzice ją wpychali (za kasę) na te wszelkie zajęcia i raczej dobrze wiedzieli co córcia mówi w mediach - ale oficjalnie “nic nie wiedzieli” - mieli alibii. A po rozejściu się g.. na mamusia “nagle” zareagowała. Kancerlaria Prezydenta - blamaż przy tłumaczeniu się. Blamaż przy nadawaniu odznaczenia z pominięciem stopnia (podobnie jak Misiewicz i złoty medal …). Przy okazji widać ile są warte te zestawienia Time/Forbesa itp - świat pędzi i schodzi na psy - coraz mniej faktów sie sprawdza - choć możliwości są dużo większe. W tej spirali samonakręcających się portali przypomina mi sie dowcip.
Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato… sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę… kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę: - Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan… ale ja nie szukam męża dla mojej córki…
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu: - Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!
Wygląda na to, że ma pełne wsparcie rodziców w budowaniu fałszywej kariery. Niestety przykład Natalii Janoszek czy Olgi Malinkiewicz pokazuje, że nawet upublicznienie faktów zaprzeczających fałszywej karierze nie zatrzymuje tej kariery. Pamiętam jednak, że w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych działy się podobne rzeczy, jedynie trudniej było wykryć i udowodnić takie kłamstwa.
W przypadku świata nauki - po oszustwie jest się praktycznie skończonym. Co do perowskitów mam ambiwalentne odczucia czy to było z premedytacja czy po prostu nie wyszło przy tym nakładzie finansowym i mozliwościami inzynierów, i zamiast na jakimś etapie się przyznać to brnęli(ła) dalej.
Jakość wszelkich rzeczy/pracy/usług dość drastycznie spadła w dół na przełomie ostatnich lat - w tym pracy dziennikarskiej - a przecież w związku z nowymi technologiami i intrenetem powinno być łatwiej i lepiej.
To moja branża i obserwowałem z uwagą od początku. Wielu fachowców ostrzegało, że to całe Saule jest przekrętem. Grubo ponad sto milionów złotych i dziesięć lat później reszta zorientowała się co jest grane, a to też dzięki innej szemranej firmie która upomniała się o pieniądze lub efekty.
Możliwe, że to było zaplanowane w szczegółach oszustwo od samego początku. To by pewnie audyt wykazał (gdyby był przeprowadzony). Dla mnie kiedy po 5ciu latach nie ma wyniku to jest czerwona flaga, że są problemy nie do przejścia. Sporo technologii ma problemy wieku dzięcięcego, część nawet się zarzuca własnie ze względu na te problemy. Dla mnie (w tym przypadku) kluczowe to żywotność.
Zerknąłem z ciekawości na to do ilu projektów się firma zgłosiła … brak kontroli/weryfikacji nad projektami/dotacjami z EU … ręce opadają. Żadnych sprawozdań z działalności firmy (budżetu …podobnie jak POLSA
do 2024r.)
