Komu możesz się wyżalić w dzień powszedni?

Jesteś sam(a) że swoimi codziennymi problemami?

Mozesz napisac w koncu jest to forum pytamy :wink::joy:

Życie jest takie lekkie, łatwe i przyjemne, że nie ma się na co żalić :thinking:

W zasadzie to tylko mężowi.

Aha
:neutral_face:

Nie wyżalam się. Ale za to dużo żalów dane mi wysłuchać.

Nikomu

No ale bomby na głowę nie lecą i jest ciepły kaloryfer i :shallow_pan_of_food:

Partnerowi i przyjaciółce .

Nie jestem użalającym się typem, więc nikomu się nie żalę. Za to mam to “szczęście”, że wiele osób upatruje sobie we mnie słuchacza …

Marudzisz
Zawsze jest książka kiedys byla kota, mile w dotyku
Znalezienie jak wyjść z deprechrechy? tez sie da :joy:

Nigdy się nie żalę.Jest mi to zupelnie obce.
Czasem pytam o radę lub dzielę sie krytycznymi opiniami ale radzić sobie w życiu,przywykłem samemu.
Ale PRZEDE WSZYSTKIM unikam jak ognia obciążania swoimi sprawami,bliskich.

Też tak kiedyś miałem :innocent: