komu ufasz a komu nie/
Zmień kategorię to pogadamy.Bo w tej,nikomu.
Nie ufam politykom. Co do reszty to zasada ograniczonego zaufania
Trudno komuś zaufać gdy psychika boli, wiedząc że było się wykorzystanym czy oszukanym, niezależnie od faktów
Raczej pojedyńczym osobom niż zespołowi. Jakim? Nie wiem. Po prostu - jednym ufam, innym nie.
W polityce? NIKOMU! Polityk po to jest, żeby jednego dnia mówić to, drugiego tamto, a trzeciego wypierać się, że cokolwiek powiedział ![]()
Nie na darmo powiadają, że polityk gorszy jest od … kurtyzany.
I dlatego tak bardzo lubiłem na początku Kukiza.Bo zwykł mawiać to samo.
Do czasu.
Tego pana nie lubiłam już zanim zaczął parać się polityką. Za wulgarny, ale jak poznałam bliżej jego poglądy, to przez jakiś czas go tolerowałam.
Dla mnie to bytl przede wszystkim,lider zespolu AYA RL.Potem jeden z kilku [Kazik,Tomek Lipinski-Tilt] muzykow ktorych lubiłem sluchac gdy mówili…Silna osobowość,bystry obserwator…
Ale to wszystko dzisiaj jak przez mgłe…
Oczywiście to moze byc wina mediów ale…Juz nie oczekuje z jego strony zbyt wiele.
Ja go pamiętam jako lidera Piersi. Sąsiad, małolat, słuchał go nagminne i to na cały regulator. Sam później na klatce przeklinał jak szewc, cytując wulgaryzmy z piosenek (i nie tylko).
Słabo pamiętam Marynę
Piersi faktycznie…Zdążyłem zapomnieć ![]()
Ja wcale ![]()
Piochus odstaw używki. Zdecydowanie Ci nie służą…
O, to, to. Jestem tego samego zdania!
Mężowi ufam i to mi wystarcza
Tzn jakie?