Koty przepadające bez wieści

Po przeczytaniu wątku z pytaniem Justabi o zaginionym kocie, hm…, nie chciałam tego pisać, bo myślałam, że kot zaginął niedawno, ale teraz zapytam Was o zdanie:
Krążą opowieści o procederze wyszukiwania niechcianych kotów, takich do oddania za darmo na OLX. Podobno takie koty, szczególnie małe biorą, niby do domu ludzie, którzy mają węże. Nie muszę wyjaśniać po co. Tym bardziej, że często biorą całe mioty, nie pojedyncze kotki. Są w Poznaniu okolice, w których spotyka się też ogłoszenia o zaginięciu kota, czy małego psa. Słyszałam też o gościu (doktorze) który brał takie zwierzęta ze schronisk i od ludzi, chcących się stwora pozbyć i… strzelał do nich. Wpadł, bo zabrakło schronisk w okolicy i chodził po kilka razy w to samo miejsce - podpadło opiekunom zwierząt. Podobno jest, czy już była sprawa w sądzie.
Wierzyć mi się nie chce. Jest to możliwe? Co Wy na to?

3polubienia

Nie ma zwierzecia gorszegood czlowieka.
Zwierze zwb8ja z glodu,lub w 9bronie wlasnej(w tym wypadku nie czesto)
Czlowiek zabija,dla przyjemnosci.
Oczywiscie nie generalizuje,ale wielu jest takich,zaliczyl bym do nich mysliwych.

4polubienia

Człowiek kotu wilkiem :wink:

Ludziom przeszkadza wszystko i by mieć czysto, spokojnie też zrobią wszystko. Koty wszak leją cuchnącym moczem, u niektórych wywołują alergie, znoszą martwe myszy, ptaki.

Gady są coraz częstszymi maskotkami domowymi. W tv gadali nawet o gościu który dwa takie (1,5 metrowe) wział sobie pod namiot na wakacje. Czymś trzeba je karmić.

1polubienie

Ja się nie znam lub nie mam serca ale uważam że koty to zwierzęta które powinny biegać wolno. Są drapieżnikami.
Moja ciotka ma 2 w bloku. Koszmar. Pełno sierści, nie może nigdzie mieć kwiatów, ozdób. Musi siedzieć w duchocie bo jak otworzy okno to uciekną (parter). Nie może wyjechać na dłużej bo koty. Poza tym uwielbiają spać w umywalce.
Miejsce kota jest na wsi przy gospodarstwie. To tak offtopic.

Ogolnie do bloku,to nadaja sie rybki,lub chomik,ewentualnie jakis ptak spiewajacy.
Dokad mieskalem w bloku,jie mialem zadnych zwierzat,chociaz uwielbiam psy.
Ale nie chcialem swego pupila meczyc zamykajac yo w czterech scianach.

2polubienia

Biorąc pod uwagę, że na stronie fundacji wydającej do adopcji zwierzęta laboratoryjne (gryzonie, głównie szczury i myszy, w laboratoriach przeznaczone do uśpienia i zdrowe) przy każdym ogłoszeniu dodawane jest, że zwierzęta nie będą wydawane na karmówkę, bo ludzie często po to właśnie chcą je “adoptować”…jestem skłonna uwierzyć we wszystko. Naprawdę nie wiem, czemu niektórym tak trudno kupić mrożoną karmówkę. Wystarczy odmrozić, ogrzać i pomachać nad wężem, żeby większości węży się wydawało, że taki szczur czy królik żyje. Tylko wyjątki akceptują karmienie wyłącznie żywym pokarmem.
Zresztą to świadczy tylko, że właściciel węża o niego nie dba-taki kot może być dla zwierzaka zagrożeniem, nie ma też żadnej gwarancji, że kot jest zdrowy. Już całkowicie pomijając fakt, że to jest zwyczajne znęcanie się.
Ale ciągle jestem zdania, że kota trzeba po prostu pilnować i nie puszczać luzem, właściciel kota też nie jest bez winy.

1polubienie

Kot powinien być w domu, a nie biegać luzem…ok, sierść jest wszędzie, ale po psie wchodzącym do domu tak samo, idzie się przyzwyczaić :wink:
Nie każdy kot zjada kwiatki i poluje na ozdoby, poza tym kotu można zasiać trawę do podgryzania (zwykle to jedt młody jęczmień), instynktownie łapią, że to ta jest właściwa, którą mogą jeść. Okna się siatkuje lub stawia takie specjalne kratki w okna uchylne i uchyla, a nie siedzi w duchocie.
Do wyjechania na dłużej trzeba po prostu wynająć kogoś do zajmowania się kotami, ale z psem jest ten sam problem, i jak się go zostawia, i jak się bierze ze sobą na wakacje, też są problemy.
Kot na zewnątrz, luzem, nie jest bezpieczny, do tego masakruje naszą faunę (poluje na ptaki, gryzonie, ze względu na opiekę człowieka jest praktycznie z góry na wygranej pozycji). Nie mówię, że kot nie może wychodzić, ale niech wychodzi albo na zabezpieczony teren (osiatkowany balkon, woliera, jak kogoś stać, ogród zabezpieczony pod kątem kotów, wychodzenie na smyczy). Nie wiem, czemu ludzie rozumieją, że pies poza ogród może wychodzić tylko na smyczy i pod opieką, a z kotami już to samo nie wydaje im się takie oczywiste.

Co do karmienia wezy? Mozliwe, choc malo prawdopodpbne ze wzgledu na to, ze zwierzaki sa nosicielami roznych zarazków a weze hodowlane delikatne. Weterynarz seryjny morderca? Tez sie moze trafic. Ale też trzeba pamietac, ze spora czesc “obroncow zwierzat” to osoby mocnonawiedzone - wiec z pojedynczych przypadkow potrafia zrobic regule.

1polubienie

U mnie jednego czasu ludzie bali się wychodzić z psami na spacer bo ktoś,jakiś obłąkaniec rozrzucał jedzenie nafaszerowane szkłem,trucizną i innymi niedopomyślenia rzeczami.
Skoro ludzie robią takie świństwo to jestem w stanie uwierzyć,że zbierają mniejsze zwierzaki do karmienia nimi swoich pupili.
W głowie się nie mieści jacy ludzie potrafią być okrutni.

1polubienie

To co opisujesz, to mordęga dla kotów. Mój wychodzi z domu kiedy chce i wraca też kiedy chce. Najczęściej wraca na noc, bo jest głodny i lubi spać w bezpiecznym domu :slight_smile:

A ja mam wciąż wątpliwości, czy to prawda. Jeszcze wierzę w człowieczeństwo człowieka.

To może być prawda , kilka lat temu miałabym wątpliwości , odkąd mam działkę rekreacyjną , wiem do czego normalny … człowiek może się posunąć , żeby tylko kot nie pojawił się wśród jego wypieszczonych kwiatów.

2polubienia

Jakby kot byl trawozerny…

1polubienie

Nie w tym rzecz . Przy mnie jeden facet łopatą przegonił maleńkiego kota, uważa , że na działce śmierdzi przez nie.
Sąsiadka wybudowała w krzakach domek , nowonarodzone są tam skrywane około miesiąca.
Wstawiłam tu wiele zdjęć z maluchami które u mnie bywają, tylko dwa koty żyją do teraz…

Z ta ttawozernoscia to byl ponury zart. Z traktowaniem zwierząt przez ludzi to juz trochę mniej.

1polubienie

Gdyby zjadły faktycznie trawę , pewno byliby szczęśliwi , że kosić nie muszą… Wyobraź sobie, że muszę chować miski z jedzeniem i piciem przed prezesem , on na tablicy wywiesił kartkę , że koty będą wywozone do schroniska , faktycznie były otruwane aż obrońca zwierząt u nas musiał się pojawić.
Jestem z Wami kilka lat na forum , wiem jakimi jesteście miłośnikami swoich pupili , nie zrozumiecie tego jak podły potrafi być człowiek …

3polubienia

Co do strzelania do kota, to widziałam efekt takiej akcji. Mieszkam na obrzeżach wsi. szosą jechał samochód, dojechał do drogi osiedlowej przy której kierowca lub pasażer zauważył kota. Auto zwolniło, otworzyła się szyba od strony kierowcy, padł strzał i auto odjechało. Za chwilę przybiegł chłopak, właściciel kota z konającym zwierzakiem na rękach, prosząc o pomoc. Nic już nie dało się zrobić, dobra… bez drastycznych opisów :frowning:
Są ludzie-bestie!

2polubienia

Przesadzasz @gra , dla nich to było 4 kg ruchomego celu …
Strzelba , bryka , to jest coś , przy czyszczeniu pewno 2 razy szczytują…

2polubienia

Ta… inni się nie liczą, bo TERAZ JA!

1polubienie

Zrozumiec to nie zrozumi, ale wiem.:sob:

1polubienie