Ktoś wie?

Jak tu się upić,bez cholernego pijaństwa…
Brrr…
Obrzydliwe…
Ale taki odlot,takie mrowienie,taka muzyka z trudnymi do zapamiętania nutami…Ech…
I błąka się potem człowiek…
I,jak pisał Boy…
“I duch mój sztywne ramy
pręży w mrok szary i mglisty
I w piersiach coś łka i kona
i chwytam za papier czysty” :blush:

Jak być by nie śmierdziało
zwyklizną
miernotą
codziennością
i brudem starych kamienic

Jak być by na Twój widok
pojawiał się uśmiech
miast zakłopotania…

By Twoja blond melodia
jak czeski film
choć czarno biały
trwała

Jana
Ty się kiedyś w marzeniach wyklułaś
I razem tarzaliśmy się w zbożu
I może jesteś szczęśliwsza
gdy nikt nie pyta Cie o nic..
*

Przegapiłem.Nie potrafię być tu i tam zawsze gdy trzeba…
Jana Brejchova odeszła w tym roku…Chyba w lutym