Kuchenne rewolucje

Ile obiadów próbujesz przygotować, zanim przyznasz że pizzeria to lepszy pomysł?

Ja sobie dałem spokój na etapie wyjmowania produktów z lodówki :slightly_smiling_face:

I zostawiłeś je poza lodówką?

Włożyłem z powrotem :slightly_smiling_face:

Czyli możesz się pochwalić, że miałeś jakiś wkład w realizację pomysłu o ugotowaniu obiadu.

.brawo.

Pizzę z dostawą jemy w domu bardzo rzadko. Z reguły jest u nas pyszny, domowy obiad, niemal zawsze dwudaniowy … :face_savoring_food:

Ja przede wszystkim nie biorę się za pizzę.
Nie wiem czy do tego trzeba być Włochem [w Polsce też potrafią!!!] ale tam jadłem najlepsze a przynajmniej,na najlepszym,bezkonkurencyjnym cieście.
A inne obiady?
Jak już wspominałem,próbuję i jestem w tym coraz lepszy.Czasem to nawet bawi i sprawia satysfakcję.Ale to wszystko.
A pytanie"ile" to nieporozumienie.
Obiad ma być jeden i jedyny w swoim rodzaju.

Tylko kilka potraw i kilka ciast

Zrobić obiad to dla mnie nie problem, większy problem chcieć go zrobić