Kurła zimno dziś

Nikt nie przepada za zimnem. Ja też. Ale wolę taką pogodę od okropnego upału, przed którym nie ma gdzie się schować. Jak jest zimno, to zawsze można cieplej się ubrać i da się żyć! :grin: Jak dla mnie, to… fajnie jest! :wink:

Eskimos???

Nie, nie Eskimos. Mam bardzo jasną karnację i źle znoszę upały i ten okropny żar z nieba. Wolę odrobinkę zmarznąć niż się smażyć :wink:

No to dupa blada z tymi upałami. :joy: :joy:

Akurat a propos dupy bladej… Kiedyś zachciało mi się odrobiny słońca. Mm olbrzymie balkonisko i położyłam się tam na brzuchu, a ponieważ nie było wcale obrzydliwie gorąco, a słońce całkiem przyjemne - zasnęłam. Byłam bez ubrania. Potem przez kilka dni uważałam, że o wiele przyjemniej się stoi niż siedzi :sweat_smile:

W moich okolicach w tej chwili jest 14C. A ja muszę wyjść z chaty.

Jak Konopnicka pisała “Co słonko widziało”, jakoś pominęła temu podobny ten wątek. :stuck_out_tongue_winking_eye:
Kolega na majówce zasnął na plaży na boku. Potem przypominał Double face z Batmana. :grin:

To słonko, to widziało pewnie już niejedną rzecz, której przyzwoite słonko widzieć nie powinno :wink:

Jakie tam ono przyzwoite? Ze wstydu już dawno by się spaliło, a ono patrzy i patrzy. :grin:

I właśnie dlatego tak płonie, że patrzy i patrzy :sweat_smile:

Aha, to aż mnie ciekawość skręca, cóż takiego się działo, że były takie upały? :joy:

Lepiej, byś nie wiedział, bo też mógłbyś zacząć płonąć :upside_down_face:

Ja tylko to przeczytałem i już się spłoniłem… :innocent:

Ja płonąć? Skądże. Sam się zastanawiam, czy to przypadkiem nie przeze mnie czasami tak przygrzewało? :stuck_out_tongue_closed_eyes:

No bo Ty, to taki delikatny aniołeczek jesteś :wink:
…czy nie? :thinking:

Zimno, i od razu chce się pić :grin:

Żyć! żem się pomyliła :stuck_out_tongue:

Prawdę rzekłaś, koleżanko miła. :grinning:

Żyć? Żyć to dupa jest.

Ale ino po naszymu :wink:

Jak żyć Panie premierze? :joy: :joy: