Jak dla mnie, to zbyt tłoczno było. Ale na grzyby jeździłam
Ładnie to wyjaśniłeś. A czy z fizycznego punktu widzenia istnieje głód? Nie da się go zmierzyć, nawet porównać. Nie ma skali. A można umrzeć z głodu.
gdzie jest fuksja nie podpisal
Fuksje to w hiszpanskiej Galicji po rowach rosną.
@birbant kwiat nie zawsze jest kwiatem w sensie dekoracyjnym . Przykwiatki czy jak to sie nazywa? A tulopany? Zrodlo zła gieldowego
Niezapominajki i jaki kolor lubisz, i dlaczego niebieski?
Koty jak koty, one sa dranie
Czy ja wiem…Chyba nie gorzej niż w Zaniemyślu.Nie wiem…Być może…Mam sporo zdjęć jakbym był sam.Do tego świetlica podczas występu The Temptations w Sopocie,pusta
W Zaniemyślu była piękna wyspa z ruinami. Nie byłam tam kopę lat
A my urwaliśmy sie na jeden dzień,jakies 3-4 lata temu.Nic nadzwyczajnego sie nie wydarzyło,przez te wszystkie lata.Tyle że na wyspę Raczyńskiego,prowadzi most pontonowy
Troche się to wszystko zestarzało…Ośrodki wokół jeziora ,pachną Gierkiem…
Dzisiaj już bym tam na dwa tygodnie,raczej nie pojechał…
Uwielbiam tulipany. I ogólnie bukiety, które udają “kwiaty polne”.
Kiedyś pływał prom i to tylko w sezonie 0hm… dość szeroko pojętym
Chcial nie chcial to moja specjalmoscia bukieciarska sa kwiaty “sztuczne chinskie” i umiejetnosc przeedluzaznia zycia roslinom w sensie mumifikacji lub dac zielsku zyc swoim rytmem.
Kaktusy im gorzej traktujesz?
Mieszkam w krainie kwiatów. One są nieodłącznie wkomponowane w życie Holendrów.
To ja wiem, u mnie jak “cós” w Hispanii kwitnie? To na swoj sposób swieto.
Jestem na etapie hodowli zyworodki
I mlecza zwyczajnego podkewam. 1 na 100 kielkow uznalo, ze Hiszpanie poddbilo.
park julianowski? ,
ekowariatow hodowlla? Podejscie ?Kobieta przezyla, ale? Dopasc sprawce?
To sa moje tereny łowieckie,⁵ ale kto bedzie starej baby bez kont na insta i tokltok sluchal?
Witymologia?
Znajomosc osobista
Nie ze bylam ofiara. Bronic sie potrafię. Choc jesli ofiara to pewnego rodzaju naiwnosci bywamale od tego sa adwoka j
Fajne pytanie
Głód. Stan spowodowany deficytem walorów odżywczych, utrzymujących jednostkę lub gromadę w stanie egzystencjalnym.
Skupmy się na jednostce, czyli na jednym układzie pokarmowym.
Jak wszystko na świecie, głód też ma swoje przeciwieństwo. Elektron-pozytron, materia-antymateria, dzień-noc, etc. Przeciwieństwem głodu jest sytość. Już samo istnienie przeciwieństwa, daje nam możliwość umieszczenia głodu na jakieś skali. Sytość w apogeum to +1, głód w apogeum, to -1 na tej skali.
Mamy więc już oś Y w tym układzie. Dodając oś X, określającą przyrost czasu, uczynimy na podstawie tego układu współrzędnych poczucie głodu mierzalnym, a w niektórych warunkach nawet przewidywalnym.
Załóżmy, że jednostka odżywia się regularnie i monotematycznie. Dostarcza do organizmu zawsze taką samą porcję energii (kilokalorii) w jednakowych odstępach czasu.
Załóżmy też, że zużycie energii przez jednostkę utrzymuje się cały czas na jednakowym poziomie. Jest jednostajne.
Nietrudno wyobrazić sobie wykres na osiach X i Z, z którego wyniknie, że poziom głodu i sytości jest mierzalny i przewidywalny.
Takie ekstrema istnieją jednak tylko na papierku. Gwoli porawności należałoby dodać do wykresu dane o samopoczuciu jednostki, jej preferencjach żywnościowych, biochemii, flory bakteryjnej w układzie pokarmowym, etc. Wszystkie te dodatkowe czynniki strącą całość w sfery metafizyki.
Patrzcie, jakie ladne
https://www.instagram.com/p/DGBQ8l6osM8/?utm_source=ig_embed&utm_campaign=embed_video_watch_again
Instagram byli_widzieli jest film o klatce schodowej, którą emeryt w Kijowie ozdabia w stylu Wersalu.
wiem , ja tam lubię oba kwiatki, ten 1 - na wiosne, ten 2 - latem
A tak szczególnie to dalie i astry, a teraz tulipany