Wiosna…Ach to ty…
A u mnie przy domu nocami jerzyk zaczął buszować w tujach. Jak go akurat zdybałem, to się zadem bestia wystawiła…
Fajny!
Tutaj rzadko widziany.
Ale za to lisów to miewam pod dostatkiem.Nigdy jednak nie zdążyłem skubanych uchwycić…Mimo iż na widok człowieka,ewakuują się truchtem.
Tzw. fox hunters to tutaj nawet opłacalna fucha.Szczególnie gdy płacą stadiony…Osobna historia.
Kiedy mieszkałem w Huntingdon,wszędzie były króliki.WSZĘDZIE! Podchodziły nawet pod puby…
Ciekawe,dlaczego tutaj zwierzaki tak rzadko uciekają.Nawet ptaki…
Pewnie są zdezorientowane przez ruch lewostronny … ![]()
O! Bernikle! Ja ostatnio na rowerku miałem kontakt wzrokowy z dzikami, ale uciekły widząc mnie ![]()
I mnie dziś za oknem późna jesień
U mnie już od kilku dni bociany na gnieździe.
A ja wreszcie mam naprawiony rower i nie muszę pożyczać od córki (ostatecznie - naprawione w punkcie profesjonalnym).
Niestety - dla przyjemności to nie mam kiedy, byłam rowerem na zakupach.

