Lubicie paprykarz?

W dzieciństwie jadałem ale czy teraz by mi smakował…pewnie poszedłbym po okulary i dokładnie sprawdził skład,ale i tak bym nie dowierzał i bym się zastanawiał z kogo oni to zrobili :wink:

Przecież wiecie, że odbieganie od tematu mi nie przeszkadza, a i samo pytanie było raczej pretekstem do wspomnień…

:innocent: :rofl:
A okulary by niby Ci miały pomóc,tak? :rofl:

I ta cholerna modliszka.Hit tylu imprez że aż się w oczach kurzy…
To dopiero była papryka!!! :wink:

Ale zapytaj teraz kogoś czy zna coś z Hall & Oates :slightly_smiling_face:
A po trzeciej nutce mówią: Ja to znam!! :rofl:

Dokładnie :rofl:

Skoro chwilowo klimat po temu…
Wyobraz sobie że dzisiaj,parę godzin temu,zdobyłem “jedynkę” Simply Red na winylu…Za… 3 funty.
Oh,England,my lionheart,jak śpiewała Kasia..[Kate Bush].
Łapy mi dzisiaj drżą od emocji.Najpierw w nocy Haaland,teraz to…
Piję zdrowie…Nie wiem…Kumpli?
Let it be.

Ja w Holandii kupiłem sobie kilka sprzętów HiFi za bezcen, trochę narzędzi i skrzynię wyprawową wartą kilkaset € za kilkanaście :slightly_smiling_face:
Mam u mojej mamy zbiór kilkudziesięciu płyt winylowych z czasów PRLu, do tego kilkadziesiąt moich zdobyczy… muszę tylko naprawić mój gramofon, albo kupić jakiś działający :smiley:
Mam też zbiór moich starych CD i kaset CC - jak w końcu wygram w Totka lub przejdę na emeryturę to odrestauruję moje sprzęty i będę słuchał muzyki jak za dawnych czasów :smiley:

:rofl:
Wierz mi,ciężko Ci będzie się przerzucić..
To się tak mówi a potem wszystko idzie w las…Ale ok.
Skoro masz w tym jakiś kapitał…Trzymam kciuki. :+1:

Fuuuuuck…
Kilkadziesiąt płyt???
Byle nie z piwnicy i z wilgoci, :thinking:

W pawlaczu nad wejściem. Mam nadzieję, że nikt ich nie przeniósł do piwnicy.
Ale znam się na technologii na tyle, że i piwniczaki odratuję :laughing:

W sumie tych płyt powinno być ponad dwieście :grinning_face:

200 polskich płyt???
Człowieku,to chyba więcej niż swego czasu,nakład…
Wykupywłeś jak leci?
Anyway…Brzmi jak skarbnica…

Pamiętam…Pawlacz nad korytarzem..No jest szansa że się coś uchowało… :innocent:

To zbiory moich rodziców z czasów PRLu plus moje z czasów młodości. Głównie polskie winyle i pocztówki dźwiękowe, do tego trochę oryginałów kupionych za grube pieniądze… Koło dwustu kaset CC i podobna ilość CD.
Najbardziej mi żal CDeków i kaset “pożyczonych” przez brata i jego żonę i nigdy nie oddanych :hot_face:

Mam sprzęt, brakuje tylko czasu żeby to wszystko zarchiwizować w nowoczesnej technologii.

Swego czasu trudniłem się sprzedażą kaset. Miałem dziewięć decków Technicsa jednocześnie nagrywających kasetę. Kupowałem płyty i kasety na targowisku w trójmieście na przymorzu, kompilowałem z tego składanki, nagrywałem na kasetach kupowanych w Peweksie - dziś to piractwo, wtedy dobry biznes :grinning_face:

Tak jak Grzegorz Stróżniak z Lombard.To jego"digi".Chyba sam nagrywałem mu dziesiątki kaset…Zaraz po upadku Merimpexu…
Sprzęt był chyba ten sam…Odkupiony
Przaśna ta ówczesna Polska

To były dziwne czasy, upadła komuna, kapitalizm się rodził w bólach. Ja niestety wtedy poszedłem w kierunku bandyterki - szybko jednak wielka kasa okazała się okupiona rzeczami które były dla mnie nieakceptowalne i na szczęście bez większych strat wymiksowałem się z tego. Musiałem startować od zera, ale na własnych zasadach i bez wyrzutów sumienia.

Pamiętając tamte czasy, porównuję sobie to co mamy dziś, widzę jak wiele zmieniło się na lepsze i mam nadzieję, że nigdy nie wrócimy do tego bagna.