Macie takie wyzwanie kulinarne:

Przy pomocy żywności, którą w tym momencie już macie w domu, wyżywcie się jak najdłużej.

ALE -

– do gotowania używając tylko ciepła, które sami możecie w domu wytworzyć. Więc odpada kuchenka na prąd czy na gaz sieciowy.

Na ile czasu wam starczy? Jakie niecodzienne potrawy możecie przygotować z rzeczy, które akurat macie na podorędziu?

Jeżeli mam dwie awaryjne butle turystyczne, to mogę ich użyć? Bo rozumem, że gotować na ogniu w kominku mogę do woli.

Stary mi zakazał rozpalać ogniska w domu :frowning:

Możesz, ale nie możesz ich dopełnić jak się wyczerpią. Kominka też możesz używać tak długo, jak będziesz miał dostępny opał bez konieczności płacenia za niego.

Więc może coś, co nie wymaga gotowania?

Drewno jest,kominek jest.
Lodowka i zamrazarka zaopatrzone.
Makaronow,maki,warzyw zapas jest
Jakis czas bysmy przezyli

Latem łatwiej-gdy gorąco ,to i bez “gotowanego” można trochę wytrzymać.
/jak wejdę w "system TYLKO SUROWIZNY to może kiedyś spróbuję,póki co MIESZAM…/

Nie przepadam za zbyt długim przebywaniem w kuchni .

W takim razie spokojnie bym z miesiąc pociągnął. Dziś zrobiłbym sobie penne z tuńczykiem i suszonymi pomidorami w sosie śmietanowym.

Na 3 miesiące ?

Na okolo 2 tygodnie
Jezeli nic nie moge gotowac

Do miesiąca na spokojnie, i to nie ograniczając się za bardzo. Mam pełną spiżarnię, sporo jedzenia w lodówce, upieczone 3 świeże, domowe chleby, kilka puszek z jedzeniem typu kukurydza, groszek, fasolka, oliwki w słoiczku. Dużo artykułów sypkich, które mogłabym gotować na ogniu z kominka (opału mam już kupionego sporo na zimę)

Może nawet 2 miesiące :thinking:
A ograniczając sobie mocno racje, to z 3 :stuck_out_tongue:

Mam spizarke nieźle zaopatrzona w konserwy i różnego rodzaju orzeszki czy bakalie, zawartość lodówki i zamrazarki da się przerobić nad ogniskiem, meble na podpalke sie znajdą. Problemem choć rozwiazywalnym byłoby uzdatnienie wody.

Mam sporo,chyba kilkanascie,sloików z wszelkimi konfiturami.
Jakies 4-5 butelek wina.2 koniaki i chyba z 10 czekolad.Pare konserw…Zawsze jest chleb…
Nie mam pojecia na ile to starczy.

Trzy dni. Mam puszki i gotowe produkty oraz to, co mozny na surowo.

Co byś sobie mogła upichcić przez ten czas?

Możesz gotować. Ale nie możesz kupować ciepła… :wink:

Heh. W samym alkoholu masz dość kalorii na co najmniej 3-4 dni… :wink:

Tak ale ja alkohol LUBIE i z pewnoscia pilbym powoli.Szczegolnie grecką anyżówkę :laughing: