Jasne, nie ma to jak klasyczny egoizm, zamykanie się na swoich własnych sprawach.
Skoro jednak znam ludzi, to praktycznie robisz to samo w realu, każdego opisujesz, analizujesz, weryfikujesz… czy chcesz tego czy nie chcesz. Ludzie ludzi poznają bardzo świadomie.
A na tego typu forum jest tym bardziej ciekawie, bo jest zupełnie anonimowo, chociaż wiadomo, wielu z was się spoktało na żywo ze sobą, co zupełnie inaczej stawia sprawę.
Spotkanie na żywo też emocjonalnie nas łatwiej ustawia wobec tych osób, które znamy. Jest to coś trwalszego, prawdziwszego.
No więc skoro jest anonimowo, chociaż dla mnie, to co stoi na przeszkodzi, robić sobie ćwiczenia intelektualne?
Oj kolego, tu byłbym ostrożny. Mnie zainteresowało wiele. Przykłady pierwsze z brzegu. @Bingola przedstawił piosenki, np fińską.
Mam nagrany cały album!
Podobnie (wspomniany user) odkrył za mnie lekką i przyjemną Sylwię Grzeszczak. Tu zwrotki może mniej, (ten głos bym minimalnie poprawił), ale refren leci jak z górki …
Twoje propozycje, o ile ich nie znam, (rzadko, jednak się oczywiście zdarza, a jakże z takich informacji muzycznych nie skorzystać?) także odtwarzam, bo uczulenia na wiedzę jeszcze nie dostałem.
Ostatnio dyskutowaliście o Tangerine Dream, ale tu się nie odzywałem, bo to był swego czasu dla mnie chleb powszedni. Nie wszystko mi się podoba, szczególnie późniejsze kompozycje są już według mnie gorsze. Najlepszy czas to druga połowa 70 i lata 80. Kiedyś przy Mandarynowym Śnie wstawałem, uczyłem się, jadłem i spałem… Ciekawy temat to filmy z muzyką tego zespołu. Było ich trochę, no nie? Oglądasz sobie film a w tle TD… O Isao Tomita, Klausie Schulze, Kitaro, Kraftwerku nie wspominam. No i zobacz, znów się rozpisałem i z tematu zszedłem…
Zainteresował mnie swego czasu @birbant, opisując pewne przeżycia w domu w którym mieszkał. Zainteresował na tyle, że chciałbym, by to jeszcze raz dokładnie opisał a ja to sobie wydrukuję. Zainteresowała mnie @yoko pewną swoją niesamowitą historią. Jest ona tak niezwykła, że nie mieści się w kategoriach naszego rozumowania. Nie przestaję o tym myśleć.
Mógłbym tak pisać i pisać … Niech mi inni nie mają za złe, że ich nie wymieniłem a są tacy, którzy mnie tu zainspirowali do pewnych poszukiwań i odkryć. Za mało miejsca na taką spowiedź …
Akurat nie Ciebie miewałem na myśli.Mimo iż milczałeś pół roku.I jestem pewien że wiesz o co chodzi…Wspomniałem o tym wczoraj…Było nas 100,bywało 20 ale w jednym momencie to może teraz góra troje,trzech lub mniej…A tak kiedyś nie było.
A w systemie monday-friday,nic nikogo nie interesuje i widać to wyraznie po tych debilnych czkawkach w stylu,“Idę spać..” czy ten bełkot o braku pytań…
Sam to punktujesz w miarę systematycznie więc wiesz.
My akurat,nie musimy się licytować