Ile razy zdarzyło się Wam myśleć podobnie?
Ile razy,jak moja znajomka kiedyś,chcieliście wrzasnąć:“Zatrzymaj ten kołoburdel bo ja chcę wysiąść”?
Pytanie niby retoryczne ale…Czasem się tak nagromadzi że jest gorzej/bardziej niż było…
No więc?
Bardzo często, o wiele częściej niż powinienem, bo zawsze może być gorzej.
Łapię się na tym, że nie cieszę się z tego co mam, choć jest tego niewiele - wiem, wiem, to nie w porządku wobec losu, można powiedzieć, że grzech.
A faktem jest, że świat pędzi do zatracenia a ja nie mogę z tym nic zrobić.
Nie chcę pędzić razem z nim.
No proszę…Nie mówię że dzisiaj bo mam co robić,mam swoje odpowiedzialności ale czasem..Człowiek staje jakby pod ścianą…Bezradny i wcoorviony..
Przypomniały mi się chwile z początku tego stulecia,I tamta złość.WŚCIEKŁOŚĆ nieokiełznana…Byłem w stanie zabijać…
Okradziono mnie…Policja wyceniła wtedy na 7 tysięcy…Poza tym ukradziono samochód i węgiel z piwnicy .Ok. 4 tony…Policja podobno miała to na oku…Doprawdy???
Wystarczyło wyjechać na sylwestra do Ustki..Swoją drogą,okazało się to fajnym pomysłem.Samo w sobie.Z tym dawno niewidzianym lodem…Nasz ówczesny pies kompletnie zgłupiał… ![]()
Powrót zabolał…
Ale nie o to chodzi.
Ja także nie cierpię tego pędu.Sen to jedno ale bardziej chyba marzy mi się jakaś wyspa bezludna.A niech to będzie i wyspa LUDNA.Byle wolna od demokratów i całej tej upolitycznionej hołoty!!!
Dla mnie sen przez jakiś czas był ucieczką - na szczęście to minęło, mam wiele zainteresowań i na tym spędzam czas, ale rozumiem ludzi, którzy w jakiś sposób uciekają od tego świata. Nie dziwię się im.
Masz.
I tego się trzymaj.
Całkiem fajnie Ci to wychodzi.
Sen to zapomnienie…Żadne rozwiązanie…Wiem o tym…
Po prostu,człowiek czasem musi odpocząć…Tylko nie zawsze mu się udaje wtedy,gdy by tego najbardziej chciał
Taki paradoks…
Zdrzemnąć nie. Odciąć i wylogować tak
Przecież Ty tu jesteś zalogowany na stałe… ![]()
Ty to naiwny byles, ze na policje liczysz?
Ja dlatego lubie spac, bo wtedy tylko mi sie sni, ale na lezaco…
Tysie juz na jednym temacie tak odcinasz, ze sie tam wchodzic nie chce
Ciekawe, co pijesz, bo niezle “trzepie”?
Mądralo,gdzie byłaś 25 lat temu? I gdzie była Twoja"wiedza"?Gdzie byłaś w momencie gdy zmienia się środowisko?To jest /była,coorewska polsza i jeśli kiedykolwiek było lepiej to chyba tylko teraz
Tylko w banku nie jestem zalogowany na stałe
Sen to zapomnienie, zupełnie bym na to nie wpadł, myślałem zawsze, że sen tylko przeszkadza w połączeniu tego co jest przed nim i po nim, czyli naszego świadomego życia. I tak się pewnie zamęczam, ignorując prawdziwą potrzebę snu, zamęczając świadomość, żeby dobrze trzymała w całości cały ciąg życia. Kto wie, może to to właśnie zamęcza takiego człowieka jak mnie.
Sen, to zapomnienie, po nim nagle powracasz do stanu świadomości, zupełnie odświeżony. Pamiętam, jak kiedyś się mówiło, że jak masz jakiś problem to prześpij się z nim i spójrz na niego na nowo później.
Ciekawe czy są jacyś filozofowie, którzy poruszają ten temat.
oszukiwalam sie ludzac, ze to sie da przezyc…ale czasem podlosc Lucka mnie przerasta
I nie chodzi tylko o te 19-letnia Pole na igrzyskach, ktora zhejtowali, bo miala slaby wynik.
W ogole niektorzy ludzie sie uwazaja za ekspertow od wszystkiego albo maja jakies swoje frustracje i jada po innych…a moze to onuce byly z ta Pola? ![]()
Nikogo to nie obchodzi…
W ogóle to my tutaj,w naszym gettcie,wychodzimy na intelektualistów!
Jak tylko rozejrzysz się po innych"insta" czy temu podobnych.
Tam tylko chwilówki,reakcje które 5 minut pózniej,nikogo nie obchodzą…I to getto w tę stronę zmierza.Było nas ze dwie setki,jest teoretycznie ok. 100,w praktyce ok. 20…
Podaj mi choć JEDEN przykład wypowiedzi która kogoś zainteresowała…ZAINTERESOWAŁA!!! I wzbudziła reakcję.Od prawie 2 lat,nie ma czegoś takiego
Egoizmy ludzkie wycinają się wzajemnie, ludzie nie chcą zejść ze swojego wyobrażenia o sobie. Jednocześnie jedni są tutaj niejako posywnie, ważne, żeby trwać, i żyć jakoś z tego forum, tzn. dopełniać się. Dużo psychologii w tym, ale całościowo chyba powinno się spojrzeć na to z punktu socjologicznego. No ale ciekawostką i tak jest to, czemu my tutaj się wciąż trzymamy razem, nad tym trupem… wyczekiwanie momentu, aż to padnie w końcu, odkrycie, że będzie się ostatnim. Satysfakcja jakaś, można się pozastanawiać co innych powoduje, że jakoś nie chcą tutaj wpadać.
Kiedyś mnie kusiło, kiedy miałem żwawszy umysł…heh, żeby porobić profile każdego uczestnika forum i pogrzebać w ich duszach na podstawie danych jakie tylko tutaj zostały umieszone w postach. To byłoby zajęcie intelektualne. Lecz później odkrywa się, że jesteśmy w gruncie rzeczy emocjonalnymi istotami i tak naprawdę emocje nas definiują, mimo naszych indywidualnych, szczególnych cech, które być może po części sami je dusimy.
…
Pewnie filozofow i poetow jest sporo.
Sa tez tacy, co to traktuja sen naukowo nadając cos o fazach snu i jego roli porządkującej zebrane wczesniej doswiadczenia. Moze, żeby zaosczedzic energię i za szybko sie nie zużyć?
W koncu, przynajmniej w teorii przesypiamy 1/3 życia? Jakas przyczyna byc musi?
Chyba zaczyna mnie interesować robotyzacja mojej osoby, wówczas problem snu i świadomości zniknie… za jednym zamachem ![]()
Bedziesz miał przerwę konserwacyjną?
![]()
![]()
![]()
Może mi się do niej nawet trochę tęskni.
a pogrzeb w swojej, co? ![]()