Man in Red

Czy ubranym będę godnie,
nosząc se czerwone spodnie?

.ale owszem, czemu nie? spodniom też należy się.

Niedalej jak wczoraj nabyłem metodą zakupu bezpośredniego. Czerwone. Tak zarówiaste, że nawet przy świetle zielonym, zawsze będę stał na czerwonym. :vertical_traffic_light:

spodnium jak spodnium,ale ta klata…marzenie :wink:

Klata?

.czyżbym czegoś nie dostrzegał🤔

to teraz jeszcze kubraczek i czapeczka

image

bo patrzysz tylko na portki.my kobiety dostrzegamy zdecydowanie wiecej niz tylko kolory :joy:.spojrz wyzej niz te gatki armaniego a zobaszysz to co ja :wink:

No nie no. Przecież bez takiej klaty i brzusio nie pozwolił bym sobie na kupno czerwonych spodni. Mijało by się to z celem.

no ba :wink:ten co pod koniec grudnia porteczki czerwone ubiera tez tak mysli :joy:tylko ,ze on akurat musi kubraczek zalozyc na swoja klate i brzusio :wink:

Man in red
baczność!
padnij!
powstań!

czwer

…daj ognia. :fire:

Plosze, ochłoń…

fffffff

Raczej nie

Jesienią nosze czerwone spodnie ale nie o kolor tu raczej chodzi a o materiał.To taki jeans a’la Levisy.Normalny kształt z tendencją do wąskości raczej,niz szerokości.
A w ogóle gwiżdże w ubiorze na"godność" jesli w ogóle cos takiego istnieje.Poza tym,same w sobie mogą wyglądać,delikatnie mowiąc,średnio.Spodnie to CZĘŚĆ ubioru i dużo zależy od całej reszty.

Man in red.
Man is zgred.

Phi, ja przed przejściem mogę stanąć nawet na go. Jak mam akurat pudełko z grą pod ręką. :rofl:

Ja zakładam… bordowe… zielone… a nawet pomarańczowe :slight_smile:

Godne to.

.i sprawiedliwe.
:grinning:

Czy też Tobie jest wygodnie,
nosząc se zielone spodnie?

Ależ owszem. Czemu nie?
Doopsko ma zielenić się.

Moze kwa jakis kilt?

? :thinking: ?

Oilj…kilt to spódniczka pożyteczna na tlmokradlach
Jak rasowy pudel