Mogły taki koniec swego żywota na Ziemi, wybrać przed urodzeniem?

Myślicie, że nie ma gorszych śmierci? Poszły razem do Nieba ze słodkością w ustach, bo tak odchodzą zaczadzeni.

Znowu za hiene cmentarna robisz?

3lajki

To wina nieharmonijnego sąsiada który wypił za dużo harmonijnego alkoholu i chciał sobie zrobić obiad na kuchence. Musiał zapaść w harmonijny sen. W tym czasie kuchenka zrobiła się nieharmonijna i zapaliło się. Miał w chwili zatrzymania 3 promile.

A mógł wybrać słodkie owoce oraz wodę. Nie było by ognia.

4lajki

Albo też wina decydentów, którzy tak źle rządzą, że wyjściem jest zapijanie smutków, stresu, frustracji, a stąd do pożaru już tylko jeden krok.

Alkoholizm ma wiele przyczyn.
A i trzeba umieć pić. Ten typ to lamus. Żeby nie umieć se ugotować po spożyciu echhh.

1lajk

Jak Cię zmorzy (wiem, że to można różnie pisać), to o nieszczęście nietrudno.

po spozyciu to sie nie gotuje tylko idzie na gotowe :wink:

Zalezy ile się wypije. Ja normalnie funkcjonuję nawet mając sporo % we krwi.
Za kółko bym tylko nie wsiadł. Na rower jedynie.

Jak się ma za co, co w kapitalizmusie nie każdemu się udaje…

ja to nawet nie rower.
ale zrobic cos do jedzenia? zwykle to sie technicznie przygotowywalam wczesniej a do mikrofalowki trafic talerzem az tak trudno nie jest…

Na czczo się nie pije.

Typ pewnie odpalał papierocha od palnika, poszedł se usiąść i zasnął. Palnik się palił. Diabeł poszedł po matkę z dziećmi by typ do końca życia żałował że się urodził. Sumienie będzie jego katem.

No chyba że stłumi je alkoholem.

1lajk

przy takich domowych “instalacjach” to przyczyn moze byc wiele.
ludziom sie wydaje, ze to jak z bimbrownia - wezyk sie podlaczy i git…

Nie zwalajmy na zarządce budynku. Koleś po prostu ma słabą głowę. Leszczyk.

Każdemu mogłoby się przytrafić.

Kuchenke wzięli do analizy a lokatora na wytrzeźwienie, przesłuchanie i potem pewnie areszt.

2lajki

a co ma zarzadca budynku do tego? gosc za gaz nie placil to odcieli, a kupic butle gazowa to taki problem gdziekolwiek?
a i pewnie stan domu byl taki, ze wystarczyla iskra…

Do pożaru wystarczy niedopałek.
Może garnek stał na gazie i się jarał. Ogień jest szybki.
Tylko dziwne że od nagle ożył, uciekł a kobieta z dziećmi zginęły.

zdarza sie przy kiepskiej instalacji, ze gaz wyplywa i zapala sie nie wybuchajac - taki efekt jakbyc polal cos benzyna czy spirytusem i podpalil - przestraszyl sie i uciekl. bo gdyby spal to by pieczyste wyciagneli.
ja specjalistka od pozarow nie jestem, ale cos mi sie tam tlucze, ze ci na gorze zawsze maja mniejsze szanse ze wzgledu na brak tlenu i temperature.
co do odpowiedzialnosci? ten co rozjechal BMW goscia na pasach, biedaczek, juz wyladowal u czubkow zamiast w ciupie? tez moznaby sie zapytac kto to?

To teraz oślepienie przez słońce i nadmierna prędkosć są przesłanką do orzeczenia niepoczytalności? Ok.

1lajk

i to nie pierwszy raz.