Aby się wyciszyć
Zgadza się ![]()
Z pewnym bólem ale przyznać rację muszę…
Finał będę oglądał jedynie z bocznej trybuny…Koniec emocji.
Czyli Hiszpania - Argentyna
![]()
Mecz o 3 miejsce
Francja : Anglia dziś godzina 23 czasu polskiego
Polska - Francja dziś o godz. 23 czasu polskiego. Polacy walczą o pierwsze miejsce.
Ten mecz mogą uratować jedynie względy ambicjonalne.Francja-Anglia to jedna z TYCH,świętych wojen…
Spodziewam się jednak sporych zmian w składach i…więcej kaca po niewykorzystanych szansach niż piłkarskiego święta…
Dzisiaj już nie będzie"wyciszania".Tak Francja jak i Anglia,głównie głosami selekcjonerów,przekonuja że meczu o trzecie miejsce w ogóle być nie powinno…
No właśnie, obie nacje miały ambicje na złoto, ale nie ma się co obrażać, tylko trzeba grać. A na przyszłość, jeśli nie chcą grać o brąz, niech wpłyną na likwidację tego meczu. Zwłaszcza Anglicy mają w świecie futbolu sporo do powiedzenia. Tylko jak już ma nie być tego meczu, to niech uchwalą, że obydwu przegranym w półfinałach dają brązowe medale. Taki był wyjątek na naszym Euro 2012, gdzie nie gra się tego meczu, ale wtedy obie drużyny wyjątkowo dostały brązowe krążki.
Tak…Chyba nie ma lepszego rozwiązania.
W polfinale musialyby odpaść drużyny teoretycznie słabsze lub mniej utytułowane.Dla nich bowiem brązowy medal miałby historyczne znaczenie.Jak dla nas w 1974 i 1982 roku…
A dzisiaj rozpieszczone gwiazdy nie potrafią przegrywać…
Nigdy nie zapomnę Angoli którzy wkładali medale do kieszeni z minami cierpiętników kiedy czarni “super snajperzy” zawalili im karne…
W sumie sam się sobie dziwie że znowu piłka mnie wciągnęła…Mimo iż nie cierpię współczenych gwiazd, tego boiskowego zniewieścienia,tych dramatycznych padów i jęków wiecznie pokrzywdzonych pajaców boiskowych…Na szczęście była Norwegia,była Japonia wiec nie do końca czuje się “oszukany” przez ten cyrk…
To chyba było Euro 21 na Wembley ? Też mnie to wtedy zirytowało…Żeby to jeszcze stare chłopy, a to małolaci co jeszcze nic nie wygrali. Był potem taki mem - zestawienie tych młodziaków, którzy zdejmowali te medale z Pepem Guardiolą, który wygrał wszystko, ale po przegraniu finału Ligi Mistrzów prowadząc Man. City…całował swój medal, mimo że przegrali. Klasa.
Nie powiem, tego się nie spodziewałem…Fajna gra Anglików którym wyraźnie bardziej się chce.I fajnie.Francuzi się kompromitują ale sądząc po uśmiechniętym Mbapee,nic ich to nie obchodzi…
Innymi słowy,dno.
Brawo Anglia!!!
Już miałem iść spać, ale wzięli się trochę Francuzi do pracy ![]()
No ładne “trochę”.Tego się chyba nikt nie spodziewał po niechcianym meczu
.
Inna sprawa że obie defensywne linie grają jak po ciężkim weselu…
To chyba hokej, a nie piłka nożna ![]()
Trochę przekolorowane - ten trucht i bieg.
Trucht z prędkością ~15km/godz to jest coś co 90% społeczeństwa nie wykona dłużej niż 10 minut.
A “Bieg” 20km/godz = 1km /3 min to 99% społeczeństwa przez 3 minuty nie utrzyma ![]()
“Szybki bieg” (20-25km/godz) się niewiele różni juz od “sprintu” (25-43km/godz) - po obu trzeba odpocząć bo się można w 2 minuty zajechać
na następne 20 minut.
Finał był za to odwrotnością tamtej sytuacji.I jestem pod wrażeniem gry Hiszpanów.Dobrze się stało a bramka piękna!
Hiszpania powinna była wygrac ten mecz 5-0! Zabrakło skuteczności, bo przy 20 strzałach na bramke tylko jeden gol? Choć ten niby spalony, z którego padła druga, to mocno naciągany, na spalonym był … łokieć Hiszpana. O sędziowaniu nie wspomnę, bo usiałbym sie nieładnie wyrazić, nadmienię tylko , że sędzia przedłużył druga część dogrywki o 5 minut, mimo że nie było w niej jakoś wiele przerw. Ale pomyślmy - to aż 1/3 jej czasu! To tak, jakby połowę regularnego czasu gry przedłużył o 15 minut! No i niewiele by brakowało a Argentyńczycy niezasłużenie by strzelili bramkę (wtedy dopiero mieli pierwsze dwie okazje w całym dwugodzinnym spotkaniu). Agentyna nie dość, że grała fatalnie, to jeszcze pokazała bardzo brzydki, wręcz chamski futbol, twarz zachował jedynie Messi.
Finał tradycyjnie oglądałem w kinie, co było namiastką uczestnictwa w prawdziwym meczu.
PS. Śmieszny był epilog, gdy Trump, który jeszcze kilka dni temu mieszał Hiszpanie z błotem i po cichu kibicował Argentynie, musiał wręczać medale Hiszpanom. Nie widać było u nich entuzjazmu gdy podawali mu rece. I jeszcze pchał się w środek zdjęcia gdy podnosili puchar, na szczęście dyskretnie pokazali mu miejsce z boku ![]()
Z Anglią było podobnie i żadne tłumaczenie o"południowym temperamencie" nie przejdzie.Argentyńczycy zawsze byli minimalistami na mistrzostwach,nawet za czasów Maradony.
Natomiast tak chamskiej ekipy nie mieli nigdy.
Próby ingerencji w wynik,choć przynajmniej 2 razy widoczne gołym okiem na turnieju,moim zdaniem bardzo nieskuteczne.Jakby ci z cylindra brani sędziowie robili to bez przekonania.
W sportach kontaktowych zawsze coś takiego ma miejsce.Jednak kto pamięta faworyzowanie radzieckich sportowców czy np. kubańskich bokserów,z pewnością jedynie uśmiechnie się pobłażliwie…