tym co dzieje się z rzeczami przez Was wyrzuconymi?
Nie. Ale czasem myslę gdzie jeżdżą moje samochody, które sprzedałem kolejnym właścicielom. Gdyby tak spotkać swoją dawną bryką gdzies na ulicy!
Raczej nie.No chyba że czegoś żałuję.Np. strasznie żałuję że kiedyś pozbyłem się mojej kolarzówy za bezcen…
Nie, bo prawie wszystko wyrzucam, a nie oddaję lub odsprzedaję. Za to czasami myślę, co mogą robić osoby, których od wielu lat nie widziałem.
Pewnie leżą na wysypisku śmieci albo ktoś może zgarnął sobie jakiś bezdomny np.
Nie myślę o rzeczach, które wyrzuciłam, ale myślę o skarpetach zaginionych podczas prania. Zachodzę w głowę co się z nimi dzieje. Gdzie są. Dlaczego ciągle któraś znika. I co zrobić z tą, która została???
A która Ci częściej znika? Lewa czy prawa? ![]()
Została mi szuflada samych prawych więc za zniknięcia musi być jakiś mańkut odpowiedzialny. ![]()
Podobno w każdej pralce mieszkają krasnoludki, które podbierają 1 skarpetkę i chowają ją w tajną skrytkę
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam