na dobranoc 19 lipca?

Mamy dziś dzień Czerwonego Kapturka.
To wypadałoby wspomnieć braci Grimm – którzy jak przystało na jednych z pierwszych etnografów zbadali, zebrali i opracowali ludowe opowieści z morałem. Nazwali to baśniami, ale w dzisiejszych czasach pewnie mogliby zostać uznanymi scenarzystami, jeśli chodzi o horrory.
:wilted_flower:
Przychodzi Pinokio do szkoły dźwigając jakiś konar i pyta nauczycielkę:
– Wzywała pani matkę? Proszę bardzo.
:wilted_flower:
– Jednak magia mocno zmienia człowieka – powiedział Harry Potter, drapiąc się ogonem po płetwach.
:wilted_flower:
– No, pora zacząć zarabiać – powiedział Harry Potter przerabiając swoją różdżkę na policyjny lizak…
:wilted_flower:
Trzecioklasista Jasio przeczytał po raz osiemnasty bajkę o Czerwonym Kapturku, ale nadal nie przypominała ona filmu pod tym samym tytułem, który znalazł w laptopie ojca…
:wilted_flower:
Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, aż tu zza krzaków wyskakuje Wilk.
– Cześć Wilku! – krzyczy Czerwony Kapturek.
– Co jest, nie boisz się? – pyta zdziwiony Wilk.
– A czego mam się bać? Pieniędzy nie mam, a te sprawy lubię.
:wilted_flower:
– Nareszcie! Pantofelek pasuje! Po tylu tygodniach poszukiwań, męczącej wędrówce po całym królestwie, sprawdzeniu setek, a nawet tysięcy damskich stóp, wreszcie cię odnalazłem ukochana! A teraz, o tajemnicza nieznajoma z balu, zdradź mi swe imię!
– Adam.
:wilted_flower:
Jaś idzie z Małgosią do kościoła. Po drodze widzą arbuzy. Ukradli jeden. Mieli dużo czasu, więc go zjedli. Gdy doszli do kościoła, Jaś się spowiada:
– Ukradłem i zjadłem arbuza.
Spowiada się Małgosia:
– Ukradłam i zjadłam dwa arbuzy.
Po wszystkim spytała Jasia:
– Co powiedziałeś księdzu?
– Że zjadłem arbuza.
– Aleś ty głupi, Jasiu, przecież jeszcze będziemy wracać!
:wilted_flower:
Zaczaił się wilk na Czerwonego Kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła, wilk rzucił się na nią… i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz i jeszcze raz. Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
– Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na AIDS?
– Pewnie, że mam!
– No to możesz je podrzeć…
:wilted_flower:
Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna wnuczka, czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia…
:wilted_flower:
Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała:
– Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci i będziemy żyli długo i szczęśliwie…
Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
– No, *** nie sądzę… I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce.
:wilted_flower:

8polubień

Calkiem rezolutna ksiezniczka)))

1polubienie

Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las i spotyka Pinokia. Łapie Pinokia za klapy i rzuca go o ziemię, po czym siada mu na twarzy i krzyczy;

  • kłam, Pinokio, kłam!!!
2polubienia

No to dzis bym wytypowala to swiadectwo AIDS :joy:

1polubienie

O ile wiem,to jeden z nich,byl mistrzem od badania i odkrywania.
Drugi zas,pisal dla dzieci i doroslych to czego zabadac i zmierzyc sie do dzisiaj nie da

1polubienie

HORROR!!!:slight_smile: Oczywiscie o udkach…