na dobranoc 29 lipca?

Dzien tygrysa? To dzis o kotach – tych większych
:cat2:
Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
Mówi do dziadka:

  • Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!!
  • Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu…
  • Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny… Ja to bym się od razu zes* ze strachu!
  • A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał?!
    :cat2:
    Tata zabrał Jasia do zoo.
    Gdy zbliżają się do klatki z tygrysami tata mówi:
  • Jasiu, nie podchodź bliżej do tych tygrysów.
  • Tato, ale ja im nic nie zrobię.
    :cat2:
    Hrabia oprowadza gości i pokazuje swoje trofea i mówi:
  • To po lewej to lew z Afryki, a to po prawej to tygrys.
    Nagle jeden z gości się pyta:
  • A ta pani na końcu to kto?
  • Moja teściowa.
  • A czemu ona się uśmiecha?
  • Bo do końca życia myślała, że jej zdjęcie robię.
    :cat2:
    Po przyjeździe z Afryki policjant chwali się kolegom:
  • Polowałem na różne zwierzęta: słonie, tygrysy, gazele, lwy, plisnoły…
  • Co to są plisnoły?
  • To takie czarne, biega przed lufą karabinu i woła: “Please,
    no!”
    :cat2:
    Kowalski wraca z wycieczki i opowiada Fąfarze:
  • Ale było super! Te emocje, te wrażenia! Jadę na słoniu, obok mnie lew, a za mną 2 tygrysy…
  • No i co wtedy zrobiłeś?
  • Nic, karuzela się zatrzymała.
    :cat2:
    Myśliwi dobrze już popili, więc zebrało im się na opowieści.
    Jeden mówi:
  • Idę ze strzelbą po sawannie. Nagle patrzę: dwa metry
    przede mną stoi tygrys! Pif-paf! Tygrys leży martwy, więc ja go
    do torby! Idę dalej, patrzę: przede mną żyrafa. Pif-paf! Żyrafa
    leży, to ja za skórę i do torby! Idę dalej. Patrzę: słoń! Pif-paf!
    Słoń leży, więc ja go za skórę…
  • Nie kłam! Nie kłam, żeś go też do torby włożył!
  • Nie, torba już była pełna. Ale miałem jeszcze ze sobą siatkę!
    :cat2:
    Kobieta potrzebuje 4 zwierząt:
  • lisa w szafie, jaguara w garażu, tygrysa w sypialni i osła, który by za to wszystko zapłacił.
9polubień

Pooooszlo na poludnie
Niech sie dziecko tez posmieje, bo ma jutro wazna rozmowe

No to i ja o tygrysach

1944 rok, siedzi Kozak nad rzeką i na sznurowadło przywiązane do lufy Mosina łapie ryby (wiadomo, logistyka na froncie wschodnim…). I złapał złotą rybkę. Zabiera sie do niej z bagnetem, a tu rybka mówi:

  • Kozaku, wypuść mnie a dam ci piękny pałac!
  • Na ch… mi pałac, żeby mnie jako burżuja rozwalili? Głodny jestem!
    I znów zamierza się bagnetem na rybkę. Rybka nadal kombinuje:
  • Kozaku, Kozaku, wypuśc mnie, dam ci piękny samochód!
  • A po co mi samochód, na nasze drogi? I tak sobie nie pojeżdzę!
    Rybka zgłasza kolejną propozycję:
  • A medalu Kozaku byś nie chciał?
    Kozak spogląda na mundur…
  • Hmm, medal by sie przydał! Ale ma być Gieroj Sowietskowo Sojuza!
    Rybka obiecała że będzie, więc Kozal ją wypuścił. Nie minęlo 10 minut - z pobliskiego lasku wyjeżdża kompania “Tygrysów”. Patrzy Kozak na jedyny granat wiszący u pasa i klnie pod nosem:
  • Nu swołocz, pośmiertnie przyznała!
3polubienia

Please no :laughing:
Wieki tego nie slyszalem…