Na dzisiaj koniec...

Puccini, Tosca (E lucevan le stelle)

Munch, Wampir

Tego Muncha nie znalam
Ciekawy…choc nie moge go skojarzyc z Pavarottim :stuck_out_tongue_winking_eye:

Koniec?
Jaki koniec :dizzy_face: ?

Bo on sie nie ma kojarzyc… :grin:

Od jutra bedzie cos innego…

A Pavarotti w tej arii przeszedl sam siebie.
Az mnie dreszcze przechodza
Nasz J. Kaufmann chocby stawal na glowie to mu nie dorowna

Obawiam sie, ze nikt mu nie dorowna, zwlaszcza w tej wersji:

Nie jestem w stanie dalej pisac. Malo co mnie tak wzrusza, ale jak juz…

Na filmie, przy tej arii mialam lzy w oczach…

Przyznam sie ze ja przed chwilac tez o malo sie nie poplakalam
A to u mnie rzadkosc - jak juz wspomnialam

U mnie tez…