Dzisiaj juz tylko milosnicy classic rocka,wiedzą,“z czym to sie je” ![]()
A kiedys w Polsce ukazala sie plyta grupy Atomic Rooster,choć akurat bez tego przeboju…
Okropna,pomaranczowa okladka nie przeszkodzila w poznaniu tej fantastycznej grupy w ktorej na perkusji gral Carl Palmer z pozniejszego,Emerson Lake And Palmer…
Dynamiczne wejscie w lata 70-te…
Vincent Crane nigdy nie zrobil takiej kariery na jaką zaslugiwał…Ale plyty Atomic Rooster do dzisiaj wydaja sie byc bez zarzutu.
Hehe! Ja tę płytę przegrałem sobie od kumpla na szpulę. Okładkę też pamiętam. Koleś miał ją nieco podniszczoną. Chyba w 75 albo 76 to się odbyło.
Pierwsze wydanie chyba wczesniej ale w 1976 tez bylo do zdobycia.
Udalo mi sie po latach,"odkupić"ten album za pare zlotych,na rynku Jeżyckim w Poznaniu ![]()
Ja na to trafiłem przypadkowo. gdy byłem u tego kolesia i spodobało mi się na tyle, że sobie przegrałem.
Ich cd są dzisiaj strasznie drogie…
Mam to jednak zawsze na uwadze…
Niestety,dzisiaj tak leje ze nici z Londynu… ![]()