Na forum...

Wolisz/lubisz znać ludzi tylko od tej strony, którą pokazują, wypowiadając się w tematach, wyrażając swoje opinie, czy to dla ciebie za mało, lubisz wiedzieć więcej?

5lajków

Lubię wiedzieć więcej o osobach ciekawych, nietuzinkowych. Taka moja wrodzona ciekawość

7lajków

Zależy, co i jak przekazują. Są tacy, że chciałbym więcej, są tacy, że nie.

4lajki

To zależy. Czasem ktoś wydaje mi się ciekawy i chętnie dowiedziałabym się o nim czegoś więcej niż tylko tego, co pisze o sobie na forum (np. o Tobie), a czasem wystarcza mi tylko to, czego dowiem się z jego pisania na forum.

5lajków

Niestety musi wiele wody upłynąć, żebym dała się poznać. Nie mam zaufania do ludzi w necie i to właśnie dzięki Pytamy.

3lajki

I bardzo słusznie. Czasem naprawdę można się naciąć.:stuck_out_tongue_winking_eye: Mi się zwykle udaje wyczuwać ludzi ale zwykle, to nie znaczy zawsze.:wink:

3lajki

Zgadzam się z szanownymi paniami.

1lajk

Wiesz ja nigdy nie miałam powodu zakładać, że jakaś kobieta dojrzała może być idiotką i parać się rozgrywkami i manipulacjami. Ale już teraz wiem że to możliwe.

1lajk

Ojjjj… To jeszcze i tak mało to życie znasz. Ja np. kamufluję się jak tylko mogę. Prawie nikt nie wie o mnie nic. I tak ma być!:rofl: Są oczywiście wyjątki ale to naprawdę fajni ludzie.:wink:

3lajki

Jeśli czyjeś słowa pisane mnie poruszą, to pewnie, że mi mało ! :wink:
Ale czasem, pośród pięknych słów pojawi się jakiś “fałsz”, który wyczuję (a trochę nosa mam … :stuck_out_tongue:) i już nie chce mi się chcieć i żłobić dalej - wtedy wystarczą mi poprawne stosunki forumowe i miłe pogawędki.
A tak w ogóle, to uwielbiam poznawać ludzi, bo ogólnie bardzo ich lubię !!

5lajków

Czasami lepiej nie wiedzieć za dużo. Ja mam skłonność do zamartwiania się i jeżeli ktoś mi się na coś pożali, to potem martwię się razem z tym kimś. A ile w końcu można się martwić?:wink:

1lajk

Lubię wiedzieć więcej, dlatego wnikliwie czytam Wasze wypowiedzi na forum, one mi wiele “mówią” , żadna inna wiedza nie jest mi potrzebna, być może dlatego moje pv , prawie zawsze świeci pustkami.

4lajki

A ja tam się nie maskuję i nie ukrywam. Bierzta mnie takiego, jak chceta, a jak nie pasuję, nie bierzta.
:smiley:

4lajki

Hmmmm… bo jeszcze pewnie “nie dostałeś w kość!”, nie lałeś wiadra łez i nie odczułeś jak to jest, gdy jest Ci przykro najbardziej na świecie!:wink::stuck_out_tongue:

Nie z moją skórą, koleżanko miła. Wirtualnie nie ma takiej siły, coby mnie ruszyła. Znakomicie odróżniam real od wirtualu.

2lajki

U mnie ta granica jest dość płynna, może i skóra delikatniejsza. Czasem za bardzo ufna jestem a czasem nieufna jak dzikie zwierzątko.:stuck_out_tongue: Wszystko poparte własnymi i cudzymi doświadczeniami.:wink:

1lajk

Ja się aż tak nie kamufluję, bo dla mnie informacje typu czy mam męża czy nie, czy mam dzieci czy nie i czym się zajmuję, czy jak wygladam, nie są niczym nadzwyczajnym czy osobistym, czy tajemnicą. Gorzej gdy ktoś myśli że z tego tytułu, że posiada takie informacje, to może włazić ci w życie z butami. A już w ogóle śmieszy mnie, gdy ktoś ma pretensje o zmianę nicku. A ja się pytam, czy ja muszę się tłumaczyć osobom, których kompletnie nie znam i nawet nie mam zamiaru bliżej poznać? No chyba nie.
Nie chcę już wchodzić w szczegóły. Net jest pełny wiejskich plotkar z okien, które muszą wszystko o wszystkich wiedziec.
I może nawet dobrze robisz, że zachowujesz taką dyskrecję, bo niekiedy dasz palec, a odrąbią ci rękę.

4lajki

Moje też :smile:

1lajk

Ciebie Birbuś w ciemno większość bierze :stuck_out_tongue_winking_eye:

4lajki

Lubię wiedzieć więcej, ale nic poza tym co chcecie sami o sobie powiedzieć.
Mam we krwi czytanie różnego rodzaju postów od czasów mojego moderowania na pytamy.pl, a to jest potężna wiedza :wink:
Nie jestem wścibska i nie potrafię ciągnąć rozmówcy za język, raczej słucham/czytam.

4lajki