Adrian preferuje wysiłek fizyczny od umysłowego.
Alem się uśmiał z tego śmiechu, aż mnie boki zaboleli… ![]()
Grzmią armaty pod stoczkiem,
Adrianek sunie boczkiem.
Śniegiem armaciska walą,
narciarze Adriana chwalą.
Adrianek się uśmiecha
'- Słupki w górę! - precz deprecha.
Statler i Waldorf!
Rzut oka i juz sie gęba śmieje ![]()
Mie tyż…
![]()
Pan poeta, Pan poeta… ![]()
Tak się złożyło cudnie,
że świetny kawał na popołudnie… ![]()
I ma się śmiać! ![]()
