“Hosanna!Błogosławiony który idzie w imię Pańskie”
W pejzaż zielonych oliwek,w ramy
kwadratów miasta
Bóg oprawiony.Pamiętam ten dzień i rżenie
osła
W winnym oparze poranek.Cisza dyszała
opasła
Promienie-pamiętam-pluskały po płaskich dachach
jak wiosła
Niosło się dalej.Jak dziecko
dzień klaskał dłońmi kwiatów
i małą zdziwioną owieczką
przebiegła cisza przez drogę.
A potem gwar się lepił,miodniały usta słońca
unosił przestrzeń jak ogień
patos wezbranych oczu
Przez mały pejzaż uliczek
kołysał się szary chód
Jasny świt go wykrzyczał
w kamienny miejski chłód.
“Hosanna!”-wołali wesoło,zapalał się okrzyk
i gasł.
“Hosanna!”-pamiętam,wołali,błyszczały noże
palm
i coraz tłumniej wzbierało-wyrastał
spojrzeń las
a niebo rozgięło,z powrotem zginało
błyszczącą stal
“Hosanna!”-wołali.Jak radość
rosła spiętrzona fuga.
Krzysztof Kamil Baczyński - Poemat o Chrystusie dziecięcym-