kijem bambusowym po pietach… ale ktos naprawde musi lubic cukierki jak nie chce sie z dziecmi podzielic
Oł yesss, na rynku z gołą życią wyląduje pewnie jako pierwsza… podejdę do policemana i zapytam z rana tego dnia "cukierek albo psikus?
Z niektórymi to trza ostrzej…
Nie no, bez jaj…