Duzo gadania, zero treści niestety.
Ale przecież jak twierdzi przez miesiąc zdziałał wiecej niz inni przez lata?
No i bedzie tak pięknie…
Demokracja w pełnym rozkwicie, ja bede mowic, reszta demokratycznie słuchać…
Mityng powyborczy nie konkrety, i odgrzewane kotlety w stylu “amerykanskiego imperializmu z pocztkow XX wieku”.
Dopiero wróciłem z porannego spaceru i nic nowego do mnie nie dotarło…
Ale jeśli faktycznie,w kolejnym przemówieniu pojawiło się"dużo gadania,zero treści"to Trump w zastraszającym tempie goni liderów od europejskiego bełkotu.
Szczególnie w"braku treści".Na dogonienie w konkurencji “dużo gadania”,nie ma Trump najmniejszych szans!
Na Marsa sie wybiera… A samo wystapienie przypominało jak zwykle show skrzyzowany z wiecem mesjanistyczno- populistycznym. Gdyby nie to, ze jest to grozne byloby nawet zabawne.
Pląsy czestochowskie z Rydzykiem mi sie skojarzyly. Tylko w roli Boga mityczna Ameryka, ktora “wraca”.
Definicja tego zjawiska? Lider jako prorok lub zbawca, który ma misję “uratowania narodu”.
Emocjonalne uniesienie – podgrzewanie atmosfery, hasła o wielkiej zmianie.
Demonizowanie przeciwników – kreowanie podziału na “my kontra oni”.
Obietnice radykalnej odnowy– powrót do „prawdziwych wartości”, wielkości narodu.
Interakcja z tłumem – styl bardziej przypominający kazanie niż klasyczny miting polityczny.
Z tym, ze tu tlumu nie bylo a halasliwa grupa kongresmenow i senatorow.
Obejrzalam bezposrednia transmisje, jakos ostatnio rytm snu i czuwania mi sie przestawił. To jakis zbiorowy obłęd?
Myslisz, ze to Trumpa obeszlo? Szkoda tylko ludzi, ktorzy sie cieszyli na koncert.
Dopoki Preisner nie napisze hynnu slawiącego zbawce Ameryki to mu zwisa…
My kontra oni…
Druga strona gra dokładnie,tak samo.My kontra kreml…Tylko to"my",jest na razie,nic nie warte.
Czy putinowskie zbrodnie,usprawiedliwiają tę niespotykaną chyba w historii,fale tzw.“hejtu” i bełkotu pseudofilozoficznego?Zapewne,tak.
Nie wiem jednak,co sprawia iż obie strony,przynajmniej w mediach,są siebie warte.
Gdyby nie waga problemu,olałbym to strumieniem falistym bo ponad połowa codziennych doniesień i komentarzy,DOSŁOWNIE i bezczelnie obraża ludzką inteligencję.W tym także moją.
Mam wrazenie, ze to polska specjalnosc? Ani Trump naszym prezydentem, ani my go wybieralismy. Ale w sporej czesci spoleczenstwa juz jekies wiernopoddancze nastawienie, ze musi byc czarne i biale? Zbawcą ludzkosci to on nie jest, a czy Aneryki? Czas pokaże.
To nie szachy.
Ja dzis w nocy występ Trump show obejrzałam, wolalabym jakies lyzwy figurowe, ale akurat nie bylo. A spac mi sie nie chciało.
W tej chwili to jak kiedys nieodzalowanej pamięci Michalina Wisłocka mawiala? Obserwowac i przeczekać.
Tylko, że niestety niektore posunięcia w kwestii ruskich? To juz nie gra a podłość.
Moja kochana małżonka,zauważyła kiedyś że wie znacznie więcej ode mnie,na temat brytyjskiej pary królewskiej i wszelkich możliwych odnóży…I to była prawda!
W naszych mediach było znacznie więcej o nich niż o czymkolwiek rodzimego chowu.
Ja mam w swoim zwyczaju,zaczynać dzień od sportowych doniesień…
Jako klasyczny głupiec-naiwniak,zawsze myślałem że w Polsce dowiem się wszystkiego na temat polskich klubów,sportowców czy interesujących osiągnieć Polaków.
No to mam…Robercik i Barcelona.Lub kopacze po ryjach,w klatkach dla psów.O innych,muszę czytać na fejsie [ktoś tam ostatnio,odwala kawał fantastycznej roboty!!!] lub przekopywać sie przez brednie o biustach łyżwiarek i byłych narzeczonych piłkarek…Nie wspominając o wręcz paranoicznej już,agresji pod hasłem “wyłącz adblocka”
Tak! Zdecydowanie,jedyne co rzuca się w oczy NATYCHMIAST, to niechęć naszych mediów do polskości,idący w parze z idiotycznym zachwytem wszystkim co zachodnie lub hamerykanskie
Cytat z Wisłockiej…No bo co można innego?