Jak to rozumiesz? Kiedy? W jakich sytuacjach?
Ha,ha,ha…
@Ajko,jesteś niezastąpiona!!!
Masz rzadki dar…Niczym kiedyś @Malita…
Wchodzisz,dwa słowa i jest temat!!!
Otóż,tak!!!
Nosi mnie jak diabli ![]()
Już nie mogę się doczekać wypadu do Włoch w pazdzierniku!
Ostatnio w Londynie zrobiłem ok. 20000 kroków jak wskazywała komórka a i to mi pożaru nie ugasiło ![]()
Jedyne miejsce w którym mnie nie"nosi" to praca. Te czasy minęły.29 lat temu,po raz ostatni piastowałem stanowisko które mnie autentycznie wkręcało…
Kiedy?
Tak w ogóle to najbardziej mnie nosiło zawsze na boisku i na korcie.A po latach,przy stole ping pongowym.Ale nie tak jak pokazują współczesne gwiazdy…Ja nigdy nie faulowałem i nigdy nie rzucałem rakietą o ziemie…
I choć to miało na boisku swe złe strony,jestem dzisiaj z tego dumny!
Nosi mnie kiedy rozpiera mnie energia i chce coś zrobić ale nie wiem co
Dla mnie to przeszłość. Proszę wybaczyć ale przychodzi taki czas na człowieka, że dany człowiek staje się mniej emocjonalny i ja, właśnie wszedłem w ten czas.
Kiedyś i owszem, nosiło, raz pozytywnie, innym razem negatywnie.
Akatyzja objawia się nieustanną potrzebą ruchu, niemożnością dłuższego pozostawania w jednej pozycji oraz wewnętrznym przymusem poruszania kończynami, wstawania, chodzenia lub zmiany pozycji ciała
po lekach ludzie tak maja czasem a @Devil po niedoborach… ![]()