O cudnej Loli

Mascagni. Rycerskość wieśniacza ( O Lola, ch´ai di latti)

Leighton, Biondina

Leighton :heart::heart::heart::heart:
Dla mnie przepiękna twórczość :heart::heart:
Uwielbiam
:heart::heart::heart:

21392-04-Rossetti_lady-lilith

Taki angielski pogrobowiec wloskiego manieryzmu. Kwintesencja wiktorianskiego stylu, przez reszte Europy zamienionej w
stylistyke drobnomieszczanska. Ale dekoracyjny. :blush:

Bylo piekno na tym swiecie…

No i zarazilas mego psa opera.
Gdy wlaczam,siada i slucha.
A gdy sasiafka laczy muzyke Neapolitanska i o zgrozo zqcyn spiewac,moja Layla zaczyna wyc i szczekac)))

Ma panienka dobry gust!!! :slight_smile:

Gdy ja zaczynam grac,tez slucha,tylko na spiew sasiadki reaguje wyciem i szczekaniem.
I wcale jej sie nie dziwie,gdyby mi wypadalo,tez bym wyl))

Bardzo muzykalna sunia!

Wiesz,obserwuje to od lat i stwierdzam,ze zwierzeta sa bardzo muzykalne i kazde reaguje na inny styl muzyki.

Moja sunia “spiewala” kiedy cwiczylam…

Gdy zaczynlem sie uczyc grac,mialempsa imieniem,Lux,
O yl mieszaniec owczrkopodobny.
Zawsze siedal i spiewal,jak to nazywasz,czyli wyl)))

Moja to byl owczarek! :slight_smile: Ale jak cichutko i cieniutko…:slight_smile:

O ie,moj cichutko nie byl))
Darl ruja,niczym Pavarotti))))

To bylaby konkurencja! :slight_smile:

Chyba jego bylo bardziej slychac niz mnie.
Zaczynalem nauke,na akordeonie,nie majac jeszcze 6lat,wiec nie mialem sily,by glosno grac.
Pies byl glosniejszy)))

Ale byla zabawa! :slight_smile:

I tak pomimo smiechu rodzinymdotrwalem z instrumentami do szesdziesiatki))

A to moja muzyka,nagrywana i tworzona w czasie recywistym.

Piekne! Dziekuje :slight_smile: