O czym może świadczyć, że około 40-letni mężczyzna lubi serię gier o Mega Manie?

Witam. O czym może to świadczyć, że około 40-letni mężczyzna lubi grać, oglądać gameplaye, słuchać muzyki i czytać o Mega Manie? Co pomyślelibyście o takim człowieku? Jakie byłyby Wasze skojarzenia?

Jeden z lepszych gameplayów i jedna z lepszych pod względem muzyczym część Mega Mana:

Świat idzie cały czas do przodu, pojawiają się nowe rzeczy i nic w tym dziwnego, że jak coś komuś się spodoba to będzie to lubił już zawsze. 50 lat temu ludzie nie mieli konsol, więc trudno teraz oczekiwać żeby 70-80 latkowie grali masowo w gierki, ale z pewnością jacyś by się znaleźli.

Jesteśmy z tego samego pokolenia, choć mi do 40-tki jeszcze kilka lat, to sam lubię pograć w gierki (trochę inne niż Mega Man) i jestem pewien, że zostanie mi to już na zawsze.

Jest już Cywilizacja 7, a ja od trzydziestu ponad lat gram w dwójkę :grin:

Sentyment nie jest niczym złym. Tak się buduje pasję

A dlaczego mam myśleć?
Lubi to sobie pogra i poslucha.
A jakby lubil dziergać na drutach kamizelki?
:wink:

Piszecie, że to prawdopodobnie nostalgia, ale co jeśli ten około 40-letni mężczyzna zna i jest fanem Mega Mana od niedawna?

A by sie zajal czym pozytecznym co ten mezczyzna?

Jak się podoba?

Że chodzi o Trumpa!

Oj nie bądź złośliwy.
Trump to ma swoją ulubioną grę
Pac-Man…

Z nieograniczoną nieodpowiedzialnoscią.

A no tak.i pewnie też węża co w starych Nokiach były :wink:
Ale może węża jednak nie,bo to dla niego za bardzo skomplikowane :rofl:

Czy @Devil zyje, czy go zawialo po robocie przy sobocie? :pensive_face:

Zlego diabli nie biorą.

Może świadczyć o tym, że ma sentyment to tego typu produkcji: oglądał je w dzieciństwie lub wczesnej młodości. Może jest miłośnikiem popkultury? Każdy (chyba) może mieć swoje [giltypleżer] obok poważnych i bardzo dorosłych tematów? Może po prostu lubić takie rzeczy, niezależnie od wieku. Jeśli interesuje cię tylko (i wyłącznie) tego typu produkcjami może być również niedojrzały emocjonalnie.

Za robote by sie wzial a nie glupotami sie zajmuje… :thinking:

50 lat temu większość nie miała nawet tv

krowy by wydoil albo co :thinking:

Skosi trawę i wyrwie ziele z ziemniaków, gdy ta trawa i to ziele wyrosną.

Po prostu lubią sobie pograc i tyle.

I co ma do tego pasienie owiec czy koszenie trawników?

Ja to bym sie zastanawiała nad ewentualnym badaniem profilaktycznym jak ktos wpada w panikę, bo nie zdazy na kolejny odcinek Mody na sukces.

:rofl::rofl::rofl:

Bo to, że kolezanka, nauczycielka matematyki nie czytuje innych książek jak Harlequiny, czasem jeszcze przedwojenne powiesci “dla kucharek” to ja sie nie dziwię.

@1234567 ej, w 1976 to już Gierek, telewizory byly. Marzeniem było mieć “kolorowy”.

Ale smiecie to by mogl wyniesc bez proszenia i posprzatac? :thinking: