O, jaka ta Aida boska...

Verdi, Aida (Boska Aido)

Glebowicz, Aida

Aida jest Verdiego, nie Boska :crazy_face:

Bo na Verdiego wena boska splynela… :slight_smile:

A ida,na sniadanie))

:rofl: to było dobre.

I znow nieznana mi wersja

Ale chyba dobra? :slight_smile:

Jeden z niewielu, ktory spiewal nie tylko püieknie a zrozumiale (gdybym znala ten jezyk zrozumialabym wszystko)

A bosek skąd? :joy:

za to Pavarotti jest boski :slight_smile:

Szkoda czlowieka…

Z… goraca! :slight_smile: