Ogłaszam weekend na terenie całego kraju!

Krótko

Schodzimy z płaskowyżu. Na wprost widać już bramę do weekendu
:beer::beer:

Jutro dzien matki, masz szansę na domowa nalewkę, może jakies żeberka albo pieczony boczek z kiszoną kapusta i sliwkami?

Oczywiście
:blush:

Na niego czekać to jak na przyszłego męża… Jak do tego doszło, nie wiem, że on siedzi tyle w pracy…

Do mamy z kwiatkiem pognał

I na żeberka. :smiling_face:

No to lecimy
:sun_with_face::beer::beer::beer::beer::beer::beer:

Zepsułem zamrażalnik, więc wyprowadzam się na Syberię

Wieczna zmarzlina podobno odmarza i mamuty zaczynają odkrywać w dużych ilościach.

Carpie diem :wine_glass:

Nie jedź na Syberię, bo Cię natychmiast do ruskiego wojska wcielą. Chcesz iść na wojnę razem z tymi onucami? :thinking:

U mnie kilkadziesiąt kroków od chaty możesz już nie spotkać nikogo.
Mieszkam w takim miejscu, gdzie tylko polna droga prowadzi …

A nie lepej Antarktyde? Tam prawie ruskich nie ma?

Co porabiacie w tę piękną, słoneczną i ciepłą sobotę moi drodzy parafianie?
:beer::sun_with_face::beer::sun_with_face::beer::sun_with_face::beer:

Proszę diabła dobrodzieja - długo byliśmy poza domem, ale zrobiło się już za ciepło, więc wróciliśmy do domu i mierzymy po kolei wszystko, co kupiliśmy. I jeszcze robimy głupie miny do lustra :smiley:

Paruję po przepiciu i stosuję metodę klina.

A ja nie muszę robić głupiej miny, bo mam taką od urodzenia. :joy:

Pojedli, popili, zakupy zrobili to teraz trzeba okna pomyć … :window:

Wlasnie wrocilam z zakupow…