Ok. 150 m od mojej kawalerki w bloku, jest chyba prywatny, ogrodzony

z zamykaną bramą (pewnie na pilota, które wszyscy pewnie mają), parking TIR-ów na działce ok. 1/3 ha, na której zmieści się ich kilkanaście. Czyli w sumie jest im ciasno, że aż się wciąż dziwiłem, jak oni na takiej małej działce potrafią zaparkować tyle wielkich TIR-ów, jeden przy drugim. Nie mogłem ich upolować, jak ci kierowcy to potrafią… aż do wczoraj…

No muszą się niemało nagimnastykować z tym parkowaniem, najpierw wjeżdżają przodem, robią na tym parkingu ciasne kółko, aby się ustawić do parkowania tyłem, a potem kilka zbliżających do innych TIR-ów podjazdów, z włączonymi silnymi światłami wstecznymi, i dają radę. Ale też pomagają sobie w tych manewrach. Myślałem, że nigdy bym tego nie potrafił…

A jeszcze tak się urządzają, że na tym parkingu bez jakiegoś stróża. trzymają swe osobówki, którymi podjeżdżają do swych domów. Wtedy im się spieszy do rodzin, bo ruszają z piskiem opon i pędzą, jakby się paliło… Czyli mają jakby pracę delegacyjną. Zjeżdżają na weekendy na parking, z niego do rodzin, a potem w poniedziałki wyjeżdżają w Polskę, a pewnie nie tylko.

2lajki

Cała Europa przed nimi.

2lajki

Niedaleko mojej firmy jest podobnie - tylko 13 zestawów na weekend stoi równo i blisko, na terenie byłej firmy transportowej obsługującej duże budowy - jak Skańska czy Hydrobudowę itd, budynki niszczeją od kilkudziesięciu lat, poprzednio były tam lokale socjalne, a dziś pusto w teorii. Ktoś ma interes by upadały firmy, pewnie o teren chodzi ?

1lajk

Zabawne że tych obecnych ruin pilnuje 2 ludzi i 3 psy całą dobę