Opowieści [muzyczne] najważniejsze.Cz.1

Moj dzisiejszy skalp i…Nowy pomysł.

Oto w czasie dominacji punka,jednym z najwiekszych hitów na niemal całym świecie,stała sie ta klasycznie brzmiąca piosenka.Z cudownym solem saksofonowym Raphaela Ravencrofta…Rok 1978,zima…
I był to chyba pierwszy videoclip jaki dostrzegłem i zapamiętałem…Nie używano wtedy tego określenia i wydawało sie ze to przypadek iz ktoś nakręcił film pod muzykę.Jak w przypadku “Streets Of London”,Ralpha Mc Tella.Obie realizacje zresztą bardzo podobne…
Szkot Gerry Rafferty"wyszedł" z grupy Stealers Wheel.U nas średnio popularnej.Tam tylko nieco bardziej…I dobrze sie stało!!!
Pop rock z najwyższej półki.Chyba tylko porównywalny z Eltonem lub Billy Joelem…Szkoda że w sumie to ledwie kilka lat popularności…
Taka ciekawostka,anegdota…
Gerry błagał wytwórnię aby singlem wiodącym i promującym album “City To City” była własnie ta piosenka.A wytwórnia na to że…“to jest za dobre dla masowej publiki!!!”
Co racja to racja ale nigdy wcześniej ani pózniej nie spotkałem sie z taką argumentacją :rofl:
Gerry uparł sie i dopiął swego…Uff :innocent:

2 polubienia