Oto fragment filmu:))

Oprocz oczywistości w postaci The Blues Brothers,chyba własnie The Commitments,wciąz nieustannie mnie zachwyca i raduje znakomitą muzyką,z jakiej słynęła niegdyś,wytwórnia Stax…
Tutaj"Try A Little Tenderness",temat pamietający jeszcze lata 30-te,pózniej spopularyzowany przez Otisa Reddinga,w wersji filmowego zespolu…
Natchneła mnie koleżanka z forum classic rock,o niebywalej wiedzy i wspanialym guscie.Przypomniala tez inne wersje tej wspanialej piosenki ktora ma wyjatkowe szczescie do udanych coverów.
Blues Brothers plus goście tacy jak Eric Clapton czy Steve Winwood,poradzą sobie sami.Ale dalej to juz chyba kolejny odcinek serialu"Ocalic od zapomnienia"
Film zrealizował “the one and only”,Alan Parker [Ptasiek,Evita,Fame,Midnight Express,Pink Floyd-The Wall],i jak sądze/mam nadzieje,wszystko jasne! Jeden z tych uniwersalnych tworców,o szczególnym darze tyczącym kina muzycznego.

1 polubienie

Sympatycznie i świetnie wykonane,

1 polubienie

W filmie,jesli nie widziałes,w irlandzkim miescie,organizuje sie grupa entuzjastow i zaklada zespol soulowy.Niby amatorzy,poza trebaczem…Uczą sie na błedach…I marzą o spotkaniu z Wilsonem Pickettem…
Moim zdaniem,jesli ten wokalista to amator to 90% zawodowcow na tym świecie,powinno sie zająć inną profesją :innocent:

1 polubienie

Szczególnie tych “zawodowców” z playlist.

1 polubienie

No to to juz w ogóle osobna kategoria…

1 polubienie

Tzw rozrywka masowa… :grinning:

1 polubienie

Nie skręcajmy w strone śmietnika,gdy blisko pachną kwiaty :slightly_smiling_face:

Oto czym mnie poczestowała koleżanka pare godzin temu.Troche zapomniana grupa Three Dog Night a przeciez to jedni z najlepszych wokalistów przelomu lat 60-70!
Przyznasz ze to wyjatkowo nośny temat! A przeciez jest jeszcze wersja Otisa Reddinga…

2 polubienia

Dobre, a nawet bardzo dobre. Nie przypominam sobie tej wersji.

1 polubienie

To z ich pierwszej plyty,z 1968…U nas byli znani znacznie pozniej,mniej wiecej od 1973 roku.Nigdy nie zeszli ponizej poziomu,na ogół śpiewając jak Joe Cocker,same covery ale jednak wole zdecydowanie 4 pierwsze albumy,od pozniejszych.

1 polubienie

Tu masz ich slynną przeróbke przeboju Leo Seyera :smiley:

1 polubienie

To jest mi znane.

1 polubienie

A tu ich wersja pieknej piosenki z musicalu Hair.W filmie Formana,śpiewała Cheryl Barnes,o ktorej nigdy potem juz nie uslyszałem.
Wielka szkoda ale ta wersja tez jest świetna.
Edit…
Mam!
Podobnie jak Formanowi,wydawalo mi sie zawsze ze ona nie moze z takim talentem przepaść…Nie wiem co bylo potem ale okazuje sie ze wczesniej,w polowie lat 70-tych,byla chórzystką podczas trasy koncertowej L.Cohena.

1 polubienie