Paplanie o pogodzie

No bo chyba w żadnym temacie nie pojawia się tyle pierdów mamucich co w wątku “o pogodzie” :roll_eyes:
No ale…LUDZIEEE!!!
Jest u mnie prawie kwadrans po 7, a na termometrze…29 w pokoju i 34 za oknem!
I już nie napiszę o"skłonnych do egzaltacji" Angolach bo chyba pora by zacząć się bać… :face_with_raised_eyebrow:
To nie jest normalne!
A tak się cieszyłem że wreszcie natura wykopała ten wieczny"listopad"… :roll_eyes:
No i…Co będzie w południe??? :thinking:

I weź tu ludziom dogódź. Jednemu za gorąco innemu za zimno :winking_face_with_tongue:

No tak ale ja o skrajnościach…
Nabawiłem się w pracy czegoś co kojarzy mi się z reumatyzmem.Po 9 latach obcowania z air condition,byłoby to chyba wytłumaczalne…
W tenisa to ja już chyba nie zagram :wink:I to bardziej boli niż owo dreptanie…
Konflikt "pogodowy’jest obecnie jedynym z jakim muszę sobie radzić.Po latach w polszy i tamtejszych “stosunkach pracy”,szczęście prawdziwe!!!

Niestety! Starość nie radość.
:winking_face_with_tongue: :joy:

Mlodosc nie wiecznosc, trumna nie sala balowa.
Obawiam sie, ze na rozkrecenie pisania pierdow nie masz tej charyzmy co nasz @Devil i jego bluzgajace obok na watku alter ego…
To pewnie nie reumatyzm, tylko wysuniecie czlonka na czolo. :thinking:

Wiosna panie

:sun_with_face::beer_mug:

No właśnie.Stuknij się!!!Raz ale porządnie.Zawsze jest nadzieja ze to pomoże.