Spore poluzowania są. Idziecie na basen lub do kawiarni? Ja nie idę, ale sama świadomość, że jak zechcę to mogę poprawia mi humor.
Móc a byc ostroznym?
Fajnie, że widać światełko w tunelu, tym bardziej, że już niemal tydzień temu miałem druga dawkę szczepionki. Jednak zamiast do knajpki, pewnie znowu w krzakach się zaszyję …
Pelna odpornosc to po dwoch tygodniach. Tylko na kleszcze w krzakach uwazaj
Ja też o tych dwóch tygodniach czytałam. A co Ty w tych krzakach będziesz robił? Przecież nie ma aż tak ostrego słońca, żeby się przed nim chować?
Skoro piszą, że po dwóch tygodniach, to trzeba uważać co najmniej trzy.
W krzakach będę szukał świętego spokoju.
Dokładnie tak!
Własnie wrocilem po drugim szczepieniu.Mam słońce za oknem jak w lipcu,temperatura +22…
Teraz śniadanko…
Nie chadzam. Wolę ten hajs na alkohol przeznaczyć. Gastronomia bardzo podrożała.
Takie słońce, to już miałam. Przyszła pora na mniej atrakcyjną pogodę, ale i tak jeszcze nie paskudną. Da się żyć, a taka pogoda też kiedyś przecież musi być
Pogoda to tylko dodatek.Udziela mi sie czasem to niekończące sie,angielskie blubranie o niej
Wazniejsze jest,miec dobry humor! A mnie zawsze pozytywnie ustawia odfajkowanie czegoś,załatwienie ważnej sprawy…
Za 2 tygodnie egzamin z wiedzy o życiu i historii Anglii…Zrobilem juz ok. 30 testów próbnych…Oblałem dwa…Natomiast 100% wyrobilem w siedmiu.
Czuje sie mocny,tym bardziej ze obie porażki to kwestie JEDNEJ złej odpowiedzi…
I co będzie po testach? Będziesz Anglikiem?
To tylko pierwszy stopień w kierunku wyrobienia ichniego paszportu.Bede sie znacznie pewniej czuł,mając dwa paszporty.
A poza tym,jak zwykle,ciekawość!Lubie takie wyzwania.
No i to ze automatycznie zalatwiam w ten sposób obywatelstwo dziecku.Moze kiedys jej sie przyda?
A to nie jest tak, że już od razu po zdanym egzaminie masz ich obywatelstwo?
Nie.Potem jest egzamin jezykowy w ktorym musisz sie wykazac umiejetnosciami na poziomie B-1 [cokolwiek to oznacza].Jest to mniej wiecej poziom dobrego licealisty i tutaj obawy raczej nie mam.
Do tego zdjecia ,oplaty i papierkowe sprawy typu sprawdzanie przez Home Office…Nie wiem czy to wszystko bo po 14 latach,wiekszość mam zalatwione automatycznie…Najpierw te dwie sprawy konieczne a potem zobaczymy
Ale że Ci się chce?
Naprawdę podziwiam.
???
Chyba nie rozumiem…
Az takim leniem nie jestem by sie meczyc przy testach…
Poza tym,ciekawość świata to jedna z moich cech z ktorych jestem dumny.W moim slowniku nie ma takich rzeczy jak"nie oplaca sie",“nudzi”,nie jest warte zachodu",strata czasu czy najglupsze z wszystkich,“nie interesuje mnie taka wiedza”.
Innymi słowy,byłbym chyba idealnym pacjentem do uniwerku trzeciego wieku.
I oby jak najdłużej!
Widocznie lubisz to, co trzeba zrobić, by uzyskać obywatelstwo.
Mnie nikt nie zmusi, bym z własnej woli robiła coś czego nie lubię. No fakt - czasem jest mus, ale to już rzadziej.
Oj wcale tak nie jest…
Cale zycie robi sie rzeczy za ktorymi sie nie przepada.Inaczej siedzi sie w kuchni nad kawą plujką i kurzy ćmiki,z horyzontem w okolicach osiedlowego sklepiku…
Zeby gdzieś wyjechać,trzeba najpierw wejść do zatloczonego pociagu lub samolotu w ktorym klima nie działa…Trudno!
Tak samo i tutaj.Zeby coś osiagnąć,trzeba sie na coś zdobyć.Nic za darmo i to jest dobre!
A poza tym,powtarzam…Przygoda,ciekawość,“ruch”,sprawdzanie samego siebie!
Co to za weekend, jak ja w niedzielę wiooo do roboty.
W poniedziałek za to będę wolny … To się odezwę